czwartek, 13 grudnia 2018

Brak wiedzy = miejsce dla głupoty



Ten króciutki (jak na moje standardy) – i nieco, być może, ostry/zbyt dosadny (ale w sumie jaki jest sens owijania w bawełnę? Ma być do rzeczy, jasno i wyraźnie. A nie miękko i przyjemnie) – post ma być zwróceniem uwagi na pewien problem. Ściślej, problem tyczący się zwłaszcza – aczkolwiek absolutnie nie wyłącznie – tematu ezoteryki, czy raczej, ezo-światka, i jego (w sensie, ludzi tworzących owo środowisko, owy, tak przeze mnie zwany, ezo-światek) podejścia do ezoteryki. 

niedziela, 28 października 2018

Minął czwarty rok

...a mi trochę dziwnie z tą świadomością, bo z jednej strony wowszybko zleciało, a z drugiej mam wrażenie, że bloguję od dużo dawniejszego dawna.

Ech, te liczby. Oraz: ech, ten czas.


To co, może jakieś refleksyjki z okazji. O moim blogowaniu, bo to chyba najadekwatniejsze. A i może ciekawie wyjdzie. Właściwie, trochę mam różnych cośków do napisania, które właśnie – jak się ładnie złożyło! – w ten post będą pasować jak ulał i nie przelał ni nie rozlał.

sobota, 29 września 2018

Mabon



Mabon i jesienności, raczej. Bo tak wyszło. W sumie, lepsze już, moim zdaniem, takie (pełne różnych informacji) coś niż denny pościk pt. "hejka, no to mamy Mabon, no to przyroda robi wtedy to i tamto, no to jakieś tam życzonka, no i wesołego!".

Zatem, to będzie o jesieni ogólniej, lekko z zawężeniem do tej jej części, która przypada na okres od połowy września (okolice Mabon właśnie) do początku listopada (okolice Samhain). Czyli na ten taki szczyt jesieni, można by rzec. Najbardziej kolorową, typowo jesienną część roku.

sobota, 25 sierpnia 2018

Kwestionuj wszystko



KWESTIONUJ WSZYSTKO                
                                                     czemu?

piątek, 27 lipca 2018

Lughnasadh



Lughnasadh to święto celtyckie, przypadające na ok. 1 sierpnia. Wyznacza koniec lata, a tym samym, początek jesieni (w celtyckim kalendarzu; na ile go znam, a nie bardzo mnie on obchodzi, więc po wiarygodne informacje w tym aspekcie to nie do mnie).
Jest więc przejściem z lata do jesieni.

piątek, 1 czerwca 2018

6 Tarot Questions Tag

Tak, kolejny post z serii "odpowiedzi na tagi". Nie, wcale nie jest miły, zabawny, luźny i głupiutki. 

W związku z tym, że parę ciekawych (tak sądzę) rzeczy przy okazji czytania pytań z tego tagu mi się przypomniało i pomyślało, stwierdziłam, że warto ten post napisać. Lepiej by co prawda było, żeby tego rodzaju informacje zostały zebrane wygodnie w jeden post (czy do ilu tam by się owe informacje w sumie klasyfikowały), a nie porozwalane po dziesięciu różnych, ale... Hm, nie wiem. Zwyczajnie lubię pisać posty również w takiej formie – a nie tylko konkretne, solidne, poważne, w miarę poukładane posty. Takie posty jak ten są dla mnie luźniejsze i łatwiejsze w pisaniu

(plus, trwające aktualnie i od jakiegoś czasu koszmarne (jak dla mnie) upały zdecydowanie nie robią mi chęci do bycia ambitnym i siedzenia nad porządniejszymi postami (jest tak gorąąącooo. Marzę o zimie)... Tia. Jak ja kocham lato...