poniedziałek, 31 lipca 2017

Lughnasadh



Przypadające na okres około 31 lipca - 2 sierpnia Lughnasadh (zwane również- między innymi- Lammas) to pierwsze z trzech przypadających kolejno po sobie w kalendarzu Celtyckim świąt zbiorów. Na Celtyckim kole roku jest to również początek jesieni, a zatem i zapowiedź nastania- tak postrzeganej przez Celtów (a w każdym razie z tego, co mi wiadomo)- mrocznej połowy roku (która trwa od Mabon do Ostary).

piątek, 28 lipca 2017

Mechanika Istnienia. Energia; uzdrawianie, magia; dywinacja. Potęga umysłu. Czysta świadomość

Ten post jest takim rozszerzeniem postów:
- Mechanika Istnienia
- Energia- czyli o tym, jak działa świat
- Kimkolwiek jesteś, gdziekolwiek idziesz...
(Także jeżeli ich nie czytaliście, jednak warto by to zrobić; być może łatwiej Wam będzie zrozumieć temat.)

No i będzie dość nieschludnie napisany. Po prostu tak wyszło. Czasem mam elokwencję, czasem nie. Zresztą, przy takich nieco trudnych do ogarnięcia tematach wolę postawić na czytelność wypowiedzi, na treść, a nie na formę, piękno przekazu. Nie lubię komplikować językiem tematu już i tak samego w sobie niekoniecznie łatwego do zrozumienia. Także jeśli ktoś lubi czytać ładne, starannie napisane wykłady, sorry, zdecydowanie nie tym razem.

Dobra, do rzeczy.

czwartek, 27 lipca 2017

Deck Collectors Challenge i ezoteryczne ramblingi (+ coś jeszcze)

Jeśli obracacie się w karciarskiej społeczności (na YT, IG, itd. (tia, jakoś milej się pisze skróty niż pełne nazwy)), zapewne nie umknęło Wam, że ostatnimi czasy panuje wysyp rozmaitych tagów i challengów. Deck Collectors Challenge jest- co całkiem jasne- jednym z nich.
Ja, tak na ogół, całkiem w sumie lubię się w te różności bawić- nawet mimo faktu, że karciarska pasja, która kiedyś paliła się jasnym, mocnym płomieniem, teraz jest jedynie słabym płomyczkiem (że tak to obrazowo przedstawię- bo w sumie lubię w takie kolorowe pisanie się bawić). To takie luźności, którymi można fajnie zapełnić sobie blogowy czas, kiedy akurat ma się na te rzeczy nastrój, plus, chce się trochę na bloga popisać, ale niekoniecznie ma się ochotę na produkowanie wykładów w rodzaju: "mechanizm wychowywania" czy "czym jest ego i świadomość?" (no wiecie, takie różne ciekawe tematy, nad którymi siedzę na poważnie od jakichś ośmiu miesięcy). Co prawda posty tego rodzaju są znacznie bardziej wartościowe niż posty takie jak ten o, no ale dobra, pobawić się też czasem można, czemu nie.

Ale może przejdę trochę bardziej do rzeczy.

Lubię takie obrazy; tyle rzeczy w nich można zobaczyć... Ja na przykład widzę pająki, króla i królową, szachową wieżę, zamek z fortecą i zielonego ananasa w okularach przeciwsłonecznych (choć jak się przyjrzeć, to to bardziej przypomina rybo-arbuza z oczami w formie kolorowych pięciokątów). Między innymi.

niedziela, 9 lipca 2017

Natura umysłu; o ego, świadomości i paru innych

Gdy mowa o samorozwoju, mowa głównie o wychodzeniu poza umysł, przekraczaniu umysłu. Przekraczanie umysłu to- między innymi- wychodzenie z iluzji, które on tworzy (co jeszcze- przedstawiam w dalszej części tego posta). Zaś największą iluzją umysłu jego ego.

Ten post stanowi omówienie tematu ego właśnie; poza tym, jest tu co nieco o umyśle ogólnie. Skoro zaś patrzymy sobie tu na ego, to i przedstawię w tym poście temat iluzji w ogóle, by można było zrozumieć, co tak właściwie owa iluzyjność takiego na przykład ego znaczy.
A teraz do rzeczy.

czwartek, 6 lipca 2017

Crystal Mandala Oracle; trochę o wolnej woli, sensie życia, itp.

W tytule pisze "trochę", ale tak naprawdę to trochę to jest tylko o Crystal Mandala Oracle, zaś ezoteryczne wykłady zajmują większą część tego posta.
Żeby było fajniej, zapodam mały spis treści- tzn. o czym tutaj piszę:
-o wolnej woli (czy istnieje, o co z nią chodzi?)
-co to znaczy że "Prawda jest w każdym z nas"
-o doskonałości Istnienia (na czym polega)
-o sprawiedliwości (karma pojmowana jako "kosmiczny system sprawiedliwości")
-o sensie życia
-o kreowaniu życia, wpływaniu na nie
-o uzdrawiających procesach, modlitwach, dekretach, itp.- jak to działa

Także o tym tutaj jest. Tylko nieco dalej. Zaś teraz skupię się na samej talii (jeśli Was to nie interesuje, możecie sobie spokojnie przewinąć dalej, tak mniej więcej do połowy długości posta- w części poświęconej talii Crystal Mandala Oracle nie zawieram żadnej wiedzy ezoterycznej (za wyjątkiem jednego krótkiego akapitu na prawie-początku, który oznaczyłam, dla łatwiejszej orientacji, gwiazdką * na początku oraz gwiazdką * na końcu), także jeśli talia Was nie obchodzi, niczego nie przegapicie, pomijając część posta jej poświęconą).

Aha, i jeszcze takie małe info: oryginalnie zawartość tego posta była częścią mojego kolejnego posta o moich ulubionych, najczęściej używanych taliach, nad którym ciągle sobie pracuję, ale pomyślałam sobie, że... chyba lepiej, wygodniej by było opublikować to jako oddzielny post. Po prostu trochę dużo treści się nazbierało; no a poza tym wygodniej było mi opublikować to już teraz, bo nie wiem, kiedy kolejny post o taliach będzie gotowy, a tak się składa, że to, co napisałam w tym poście, jest mi potrzebne do pewnego innego, także...

No i ok. Do rzeczy.

środa, 21 czerwca 2017

Litha


Litha to celtyckie święto na cześć kulminacyjnego punktu lata (tzn. środka lata- ang. midsummer) (początek wyznaczyło Beltane) obchodzone około 21 czerwca.

środa, 3 maja 2017

OracleObsessed Tag

Zacznę od tego, jak się zaczęło (taki background dla powstania tego posta, hahah ;)), a zaczęło się tak, że zobaczyłam ten oto filmik na kanale Imogen Walters (lubię jej filmiki oglądać, swoją drogą, bardzo są przyjemne; i nawet jeżeli same karty mnie już raczej słabo interesują, to zawsze coś ciekawego, w jakiś sposób inspirującego w takich filmikach znajduję). I tak sobie zerknęłam na pytania w tym tagu i sobie myślę: "a dobra, fajne to, pobawię się, why not"- no bo zwyczajnie mi się zachciało.
Co prawda- i jak już nieraz (chociażby tutaj) na blogu pisałam- moje zainteresowanie kartami jest już nie tyle zainteresowaniem samymi kartami- jako narzędziami dywinacyjnymi (tzn. przedmiotami które można wykorzystywać jako pomoc w procesie dywinowania, tzn. uzyskiwania informacji drogą mentalną (szerzej na temat mechanizmu dywinacji pisałam m.in. w tym poście, pod koniec, w rozdziale "Q&A", przy pytaniu: "CZY KARTY MOGĄ POKAZYWAĆ NASZE MYŚLI ZAMIAST ODPOWIEDZI NA ZADANE PYTANIE?"))- co raczej po prostu sztuką na nich zawartą, ale... gdy czytałam sobie kolejne pytania tego tagu, mój umysł układał odpowiedzi, wobec czego ostatecznie postanowiłam, że napiszę ten post- tak dla zabawy i, może, edukacji.

Zresztą, większość z osób tu zaglądających przyciągają posty z zakresu karciarstwa, zatem dobra, czemu by nie wyjść temu naprzeciw, publikując od czasu do czasu posty tego rodzaju? Zawsze coś ciekawego z tego wyjdzie. Chyba. Tak myślę. A zresztą, co dla kogo jest ciekawe, to i tak kwestia subiektywnej opinii.

poniedziałek, 1 maja 2017

Być Sobą w Teraz; i znów o umyśle

Bycie Sobą w Teraz... Znaczy to ni mniej ni więcej właśnie tyle: bezwarunkowe (czyli niezależne od warunków, od otoczenia, niewymagające spełniania określonych warunków, bezwarunkowe, ciągłe, nieprzerwane) bycie Sobą w teraźniejszości, w każdym momencie swojego życia. A Sobą pisane z dużej litery oznacza- w moim słowniku, w każdym razie- bycie szczerym, autentycznym sobą, podążanie za Sobą (tzn., mówiąc obrazowo, za sercem a nie za umysłem i programami w nim istniejącymi- o programach piszę w dalszej części posta) a nie bycie "sobą", podążanie za innymi zamiast za Sobą, ograniczanie siebie przeszłością, brak otwartości na doświadczanie wg siebie, brak wierności sobie a za to pozwalanie się ograniczać zawartością swojego umysłu (programami mentalnymi) oraz innymi (ich oczekiwaniami, ich wymogami, itd.) (zaś Teraz pisane z dużej nie znaczy niczego innego niż teraz pisane z małej- po prostu pisze się tak dla zaznaczenia, że chodzi o tu i teraz, o aktualny moment, o teraz).

Bycie Sobą w Teraz- to po prostu, krótko mówiąc, bycie autentycznym (a więc, między innymi, otwartym na swobodne doświadczanie życia wg Siebie) i bycie w tu i teraz, zanurzenie się w tu i teraz (mówiąc obrazowo), bycie obecnym w tu i teraz (zamiast bycia nieobecnym w tu i teraz i odchodzenia sobie w przeszłość lub wybiegania w przyszłość; bycia w tam i wtedy zamiast w tu i teraz (oczywiście chodzi cały czas o mentalne bycie- tzn. o skupienie uwagi (na tu i teraz lub na tam i wtedy)- także tak marginesowo dodaję, żeby było jasne o co chodzi)).