sobota, 30 września 2017

Jedzenie a wibracje- jak nasze pożywienie wpływa na nas?

Wielu ludzi sądzi, że jedzenie ma wpływ na nas w takim sensie, że może obniżać lub podwyższać nasze wibracje. Cokolwiek to znaczy.
No właśnie- co to znaczy "obniżać lub podwyższać wibracje"? Tutaj odsyłam do tego posta- tam właśnie tłumaczę ten temat.

Teraz: czy to prawda?
Lepiej może zadać szersze pytanie, które pozwoli nam od razu w całości, w pełni ogarnąć temat:  

w jaki sposób to, co spożywamy, na nas wpływa?

("Na nas"- to znaczy na całych nas, na całe nasze ciało; a więc również na nasz umysł (który jest częścią ciała, a dokładniej, częścią ciała rzadko-materialnego---> co tłumaczę w tym poście).)

Rebel Deck: recenzja i refleksje inspirowane

Oto kolejny post, który oryginalnie stanowił część nadchodzącego dopiero posta o moich ulubionych taliach (zalinkuję go tu, gdy będzie gotowy), a który ostatecznie postanowiłam wydzielić jako odrębny post, bo... no to by po prostu był gigantyczny potwór-post, a tego nie lubię i ja i Wy pewnie też. (W owej serii postów powstałych w ten sposób mamy jak na razie jeszcze: Czakry, aura; anatomia Istnienia; i parę innych, Natura umysłu; o ego, świadomości i paru innych, Crystal Mandala Oracle; trochę o wolnej woli, sensie życia, itp., Jedzenie a wibracje- jak nasze pożywienie wpływa na nas?) Choć mimo że sama długich i niespójnych postów nie lubię, takie często piszę i kontroli nad tym nie mam za szczególnie- ot, tak samo wychodzi; rozpędzam się przy pisaniu, no i nagle powstaje sto zupełnie nieplanowanych akapitów na dwadzieścia różnych tematów.

O właśnie: co w tym poście omawiam (poza samą talią):
-przeklinanie
-duchowość (czym jest)
-wysokie i niskie wibracje
-mantry
-oświecenie, przyziemne życie, duchowość, rozwój

Ten post wciąż jest dość długi. No niestety. Ale, cóż, niezbyt wygodnie mi było dzielić to bardziej. Jest po prostu fragmentem większego posta, fragmentem poświęconym talii Rebel Deck, w związku z czym niech to będzie cały jeden post. Dzielenie tego... wymagałoby napisania całości od nowa, czego mi się zwyczajnie nie chce. Jeśli ktoś mega długich postów nie lubi, zawsze może sobie ewentualnie czytać po kawałkach. 

Tyle słowem wstępu (bardziej niezbyt w sumie istotnej informacji); a teraz do rzeczy.

czwartek, 21 września 2017

Mabon

Najpierw moja ulubiona neutralna jesienna muzyka (pisząc "neutralna", mam na myśli że nie mroczna czy Halloweenowa w swoim klimacie, tylko taka neutralnie generalnie jesienna)...


Mabon. Celtyckie święto celebrujące środek jesieni (jakkolwiek u nas, kalendarzowo, jesień się wtedy właśnie zaczyna). Drugie święto zbiorów (harvestowa trójca to Lughnasadh, Mabon, no i Samhain). No i ostateczne przejście z lata do jesieni (tak, niby jesień- wg Celtów- zaczyna się w Lughnasadh, ale tak na dobre się rozgaszcza w Mabon właśnie).

środa, 13 września 2017

Czakry, aura; anatomia Istnienia; i parę innych

Post ten oryginalnie był częścią nadchodzącego posta o moich ulubionych, najczęściej używanych taliach, ale się tak złożyło, że musiałam go uczynić oddzielnym postem (pojawiły się bowiem niezrozumiałe dla mnie problemy techniczne, których opowiadać tu nie będę, bo to bezsensowne). W sumie, to wyszło dość długie, więc raczej korzystnie, że jest oddzielnym postem.
I teraz. W związku z tym, że w postach o moich ulubionych, najczęściej w danych okresach używanych taliach piszę o taliach, rzecz jasna, no a ten post jest kawałkiem takiego właśnie posta, to będzie tu trochę o taliach (ale tylko trochę- dosłownie na zasadzie backgroundu dla właściwej treści posta, którą stanowią informacje na temat czakr, aury, itd). Mianowicie o pewnej jednej talii- Dreams of Gaia Tarot. Tak się bowiem złożyło, że właśnie ta talia zainspirowała mnie do napisania tego, co się na treść tegoż posta składa (szczegóły w ciągu dalszym posta).

No właśnie- a co się na treść tego posta składa?
Oto mini spis treści:
-o gęstościach energii/materii (czyli ta tytułowa anatomia Istnienia)
-o zmysłach (parapsychicznych) i ich rozwijaniu
-o czakrach i aurze; system energetyczny istot żywych oraz dusz
-o psychosomatyce (temat tyczy się genezy dolegliwości zdrowotnych- czyli jak powstaje choroba)
-o "fantastycznych"/"magicznych" istotach (elfach, syrenach, etc.)

Czyli głównie tematy z działu "metafizyka". 
Hmm, ok, słowem wstępu to tyle.
To teraz z buta wbijamy we właściwą treść (która pierwotnie była częścią posta o moich ulubionych, najczęściej w ostatnim okresie używanych taliach)...

poniedziałek, 31 lipca 2017

Lughnasadh



Przypadające na okres około 31 lipca - 2 sierpnia Lughnasadh (zwane również- między innymi- Lammas) to pierwsze z trzech przypadających kolejno po sobie w kalendarzu Celtyckim świąt zbiorów. Na Celtyckim kole roku jest to również początek jesieni, a zatem i zapowiedź nastania- tak postrzeganej przez Celtów (a w każdym razie z tego, co mi wiadomo)- mrocznej połowy roku (która trwa od Mabon do Ostary).