sobota, 22 listopada 2014

Tarot- karta Śmierci


Bardzo ciekawa i bardzo niejednoznaczna karta... Wiele osób, które nie znają tarota, boi się tej karty, jej widok wywołuje u nich lęk. Jednak karta ta ma znacznie głębszą wymowę, niż śmierć fizyczna (co nie oznacza, że i o tego rodzaju śmierci nie może nas ona poinformować).
Jest to jedna z tzw. kart Transformacji (czyli kart bram w Wielkich Arkanach). I faktycznie oznacza transformację, zmianę, przemianę. Karta ta ma nr 13 (liczba 13 sprowadza się do 4, a 4 przez chińczyków jest uważana za liczbę pechową, złą, ponieważ w ich języku wymawia się ją podobnie, jak słowo "śmierć"). Przypisana jest jej hebrajska litera Nun (ryba). Ryba symbolizuje płodność i regenerację, które pojawiają się zawsze w następstwie śmierci. 
Należy pamiętać, że śmierć zawsze zapowiada ponowne narodziny; koniec jest jednocześnie początkiem.
Przyporządkowanie astrologiczne tej karty to znak Skorpiona, a więc żywioł wody. Woda reprezentuje zmianę, przystosowanie; przedstawiana jako rzeka często jest symbolicznym przejściem, granicą pomiędzy światami, jednocześnie łączy i dzieli dwa brzegi. Woda potrafi zmieniać swój stan skupienia w zależności od warunków zewnętrznych (temperatury powietrza).

Spotkałam się z wieloma bardzo różnymi wizerunkami tej karty w rozmaitych taliach tarota. Niektóre były nieco przerażające, niektóre wręcz zachwycające i bardzo pozytywne, jak na kartę otoczoną taką mroczną i tajemniczą aurą.


W Tarocie Thotha karta Śmierci została bardzo ciekawie przedstawiona. Mamy tu kostuchę tańczącą na dnie jakiegoś zbiornika wodnego. Tańcząc, kostucha porusza kosą, tworząc bąbelki powietrza, które unoszą dusze znajdujące się na dnie tego zbiornika. W ten sposób zostają one ożywione, powracają do życia (czy to w kolejnej inkarnacji, czy to po metaforycznej śmierci, np. podnoszą się psychicznie po zakończeniu związku, zerwaniu, zwolnieniu z pracy). Kostucha ma na głowie koronę Ozyrysa- egipskiego boga śmierci i odrodzonego życia, Wielkiego Sędziego zmarłych. Kostucha przynosi nie tylko śmierć, ale także narodziny, odrodzenie.
Na karcie widzimy również zwierzęta: skorpiona (nawiązanie do astrologicznego przyporządkowania dla tej karty), węża, rybę i orła.


W Tarocie Rider-Waite'a mamy bardzo znany wizerunek Śmierci- kostucha na koniu trzymająca flagę z białym lotosem. Na ziemi widzimy ludzi, których śmierć już spotkała, albo dopiero spotka. W tle zapewne zachód słońca. Co ciekawe, te dwie wieże bardzo przypominają wieże znajdujące się na karcie Księżyca (tak na marginesie: Księżyc reprezentuje aspekt śmierci, zwycięstwa ciemności nad światłem, księżyca nad słońcem, nocy nad dniem, śmierci nad życiem; choć generalnie nie postrzegamy tej karty tak negatywnie).
Wizerunek tej karty mówi nam o tym, że śmierć (ogólnie koniec, klęska) może dopaść- i w końcu dopadnie- każdego, bez względu na jego status, wiek, itp.
Na karcie widzimy również rzekę i płynący po niej statek. O rzece już pisałam, natomiast statek kojarzy mi się z przewoźnikiem- mitologicznym przewoźnikiem Charonem, który przeprawiał dusze przez Styks.


Jeden z moich ulubionych wizerunków karty Śmierci znajduje się w talii Osho Zen Tarot. Karta ta otrzymała nazwę "Transformacja". Widzimy tu postać siedzącą w czymś w rodzaju kwiatu i trzymającą kwiat lotosu, symbol Yin-Yang, miecz, węża i (zdaje się) linę. Wokół płomienie, głowa postaci też zdaje się płonąć, widzimy feniksa spalającego się w płomieniach (w taki sposób feniksy umierają).
Ogień- oczyszczenie (w pewnym sensie mamy tu analogię do karty Odrodzenia, której przypisany jest właśnie żywioł ognia). Miecz- odcinanie się od przeszłości, przecinanie więzów, ograniczeń, poza tym miecz reprezentuje żywioł powietrza (tutaj kojarzy mi się on z wiatrem zmian, wolnością). Lotos- harmonia, rozwój. Yin-Yang to symbol harmonii i reprezentant głównych teorii metafizyki chińskiej. Wąż- odnowa, zrzucenie starej skóry; wiąże się on z żywiołem wody. Kolory na karcie- czarna postać otoczona białą poświatą, oraz fiolet i błękit- również mają znaczenie: aspekt duchowy śmierci- jako transformacji, zmiany.


W Initiatory Tarot of the Golden Dawn mamy bardzo marsylski wizerunek Śmierci- kostucha z kosą jako żniwiarz życia.


Podobnie w LoScarabeo Tarot.


Eclectic Tarot- również marsylskie przedstawienie, natomiast mamy tu jeszcze światło przebijające się przez chmury i tęczę- symbole nadziei i zapowiedź poprawy sytuacji.


Traumzeit Tarot- bardzo prosty i wymowny wizerunek.


W talii Röhrig Tarot mamy zwrócenie uwagi na bardziej pozytywny aspekt karty Śmierci- runa Berkano (oznaczająca początek, narodziny), oraz napis "rebirth"- odrodzenie.



Bardzo interesujący i wielowątkowy wizerunek znajduje się w Bruegel Tarot. Na pierwszym planie widzimy oczywiście kostuchę (co ciekawe- trzyma ona miecz, a nie kosę), natomiast jej dłoń spoczywa na głowie człowieka (można zinterpretować to tak: gdy nadchodzi koniec i gdy stajemy w obliczu sytuacji, w której nic nie jest pewne, nawracamy się na dobrą stronę, chcemy pogodzić się z naszymi wrogami, "rozgrzeszyć się"- po prostu porzucamy swoją diabelską osobowość). W lewym dolnym rogu karty widzimy planszę- zapewne szachów. 



Fey Tarot- pierwsze, co rzuca mi się w oczy, to coś w rodzaju rozgrywki szachów; widzimy tu króla w sytuacji "szach-mat"- koniec gry. W górnej części karty widzimy jajko- symbol nowego początku (jeden z symboli Ostary- sabatu rozpoczynającego wiosnę). 



Paulina Tarot- w sumie dość klasyczny, jeśli chodzi o symbolikę, wizerunek. Kostucha na koniu, zachodzące słońce, rzeka i statek po niej płynący, kości...



Tarot Shadowscapes- jeden z moich ulubionych wizerunków karty Śmierci. Feniks spala się w płomieniach (czyli umiera)- wiedząc, że niebawem odrodzi się z własnych popiołów, możemy być spokojni- mamy świadomość, że śmierć zapowiada po prostu ponowne narodziny, jest konieczna, by coś nowego mogło się pojawić. 



Jane Austen Tarot- śmierć, po prostu. 


Arcus Arcanum Tarot- bardzo klasyczny wizerunek, aczkolwiek podoba mi się niebo i ta budowla przypominająca bramę- podkreślony tu został aspekt przejścia, transformacji, zrobienia miejsca dla nowego poprzez zniszczenie starego. 




Sensual Wicca Tarot- koniec nadchodzi, jest tuż- tuż.



Tarot of the Old Path- karta ma nazwę "Koniec". Widzimy tu dziecko i kostuchę, a także sowę, ćmę i czaplę. Poza tym rzeka...


Druid Craft Tarot- postać ma kerfan (narzędzie służące do ścinania roślin, podobnie jak kosa). Widzimy tu wielki kocioł (kojarzy mi się z kartą Umiarkowania- alchemia, przemiana), węża, jakiegoś ptaka- zapewne kruka.

Pagan Tarot- zapewne scena inicjacji (czyli nowa droga życia, w pewnym sensie nowe życie). Kobieta wyciąga rękę w kierunku motyla- akceptacja transformacji, zmiany (którą symbolizują motyle).

Bardzo ciekawy wizerunek karty Śmierci znajdziemy w Mona Lisa Tarot. 



Deviant Moon Tarot- nowe życie. Widzimy dziecko, które zapewne chce powrócić do łona matki, ale nie ma takiej możliwości- narodziło się i nie może cofnąć czasu, musi się z tym pogodzić. 



Tarot Ascension 2012- ten wizerunek przywodzi mi na myśl wizję końca świata. 
Poza tym mogą to być zmiany globalne lub zmiany naszego światopoglądu. Zawalenie się świata- w przenośni lub bardziej dosłownie.



Tarot of 78 Doors- postać przyszła na grób zmarłego. Trzyma klepsydrę- znak upływającego czasu...


Universal Goddess Tarot- mamy tu wizerunek bogini Kali. Przypomina mi on kartę bogini Kali z talii Goddess Guidance Oracle (autorstwa Doreen Virtue), której przesłanie to: "Końce i początki. Stare musi zostać zniszczone, aby nowe mogło nadejść".



Roots of Asia Tarot- ten wizerunek karty Śmierci przypomina mi cytat z pewnego filmu: "Kiedyś, po śmierci wyrośnie na nas trawa, którą jedzą antylopy. Wszyscy jesteśmy złączeni w wielkim Kręgu Życia".

Wildwood Tarot- karta ma nazwę "Podróż". Widzimy kruki, pełnię księżyca.


Sacred Isle Tarot- widzimy tu moment wchodzenia duszy do świata dusz, po śmierci. 



Silver Witchcraft Tarot- cykl życia- motyl i gąsienica, wschód lub zachód słońca (albo księżyca).



Zodiac Tarot- badania, odkrycia. Boimy się śmierci- boimy się nieznanego. W gruncie rzeczy śmierć nie jest dla nas nowym przeżyciem, aczkolwiek boimy się tego, co niesie karta Śmierci- zmian, nowych rzeczy, śmierci fizycznej. Skorpion (przypominam: znak przypisany tej karcie) sygnifikuje to, co tajemnicze, nieznane, związane z metafizyką, ze śmiercią. Odkrywając coś, w pewnym sensie przeżywamy śmierć, bo zmienia się nasza wiedza o danej rzeczy- kończy się niewiedza, rozpoczyna się poznawanie, a w efekcie posiadanie wiedzy o danej rzeczy.


Night Sun Tarot- wizerunek bardzo podobny do tego w Deviant Moon Tarot.

Wheel of the Year Tarot- scena bardzo mocno kojarzy mi się z sabatem Samhain. Mamy tu również nów księżyca (ang. new moon- nowy księżyc).
 
 Vision Quest Tarot- znowu: transformacja.

Tarot Świetlistej Drogi- przebijanie skorupy, wolność. Przełamywanie starych wzorców, schematów, programów; przełom.


 Tarot of the Sephiroth- dość oczywisty wizerunek.


Book of Shadows Tarot. As above- karta otrzymała nazwę "Yule"- święto światła obchodzone na początku zimy.


Book of Shadows Tarot. So below- przeprowadzka. Czyli przykład manifestacji karty Śmierci w przyziemnym znaczeniu.


Tarot of the Sidhe- księżyc tuż po nowiu (przybywa). Sowa trzymająca rybę, za nią jakiś motyl. Świece wokół pewnego rodzaju pieczary.


Tarot Illuminati- tutaj zawsze moją uwagę przyciągają kolory na karcie. Widzę tu przede wszystkim: czerń i biel oraz czerwień i fiolet.
Czerń- tradycyjnie związana ze śmiercią, oznacza koniec, smutek, żałobę- a więc te negatywne aspekty śmierci.
Biel natomiast jest kolorem życia, czystości, początku. Jest przeciwieństwem czerni.
Gdyby dodać tu interpretację odnoszącą się do Yin i Yang, to można by jeszcze mnóstwo informacji wyciągnąć, choć nie wszystkie byłyby ściśle adekwatne do karty Śmierci.
Np. czerń=Yin, a więc śmierć, noc, woda (Skorpion jest znakiem przypisanym tej karcie, poza tym woda często symbolizuje granice, przejście). Biel=Yang, czyli życie, ogień, dzień, odrodzenie.
Czerwień z kolei to kolor czakry podstawy (czyli fizyczność, materia), fiolet- czakra korony (czyli duch, metafizyka). Fiolet jest też kolorem przemiany.
A więc oznacza to, że śmierć może dotyczyć zarówno jednej, jak i drugiej sfery. Może chodzić o śmierć fizyczną, ale także o "śmierć" duchową, lub generalnie koniec czegoś (jako analogia do śmierci).


Japaridze Tarot- uwielbiam ten wizerunek karty Śmierci, zdecydowanie należy do moich ulubionych. Transformacja- to główne hasło dla tego wizerunku. Materia, duch. Materia (oczywiście mowa o tej typowej "ciężkiej" materii) jest nietrwała, w końcu się rozpadnie. A duch- duch jest wieczny. Energia nigdy nie zostaje zniszczona, zostaje jedynie- albo aż- przetransformowana. Czyli zasada zachowania energii... ;) Na karcie widnieje wąż- a więc odrodzenie, zrzucenie starej skóry, odnowa biologiczna.


Ghost Tarot- zmiana, przejście, transformacja. "Karta Brama".

Ceccoli Tarot- Śmierć jako sen...

Na ilustracji zauważyć można angielskie słowo "evolve", które oznacza "ewoluować, zmieniać się, rozwijać się". Poza tym widzimy szachownicę- życie to gra. Jajko, z którego wykluwa się mały krokodyl lub aligator- a więc nowe życie.

To by było na tyle, jeśli chodzi o kartę Śmierci. :) Oczywiście to, co tu przedstawiłam, to niewielki procent wszystkich wizerunków karty Śmierci, z jakimi możecie się spotkać w tysiącach przeróżnych talii tarota; ja wybrałam tu część z tych, które znam, które lubię, które wydają mi się w mniejszym lub większym stopniu adekwatne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Masz ochotę podzielić się słowem? Zapraszam! :)