sobota, 21 lutego 2015

Soul Cards- recenzja

UWAGA: Na wstępie chcę zaznaczyć – i podkreślić, bardzo, bardzo mocno i wyraźnie – że to, czym dzielę się w poniższej recenzji, to jedynie moja zupełnie własna, personalna, całkowicie subiektywna opinia, odbiór prezentowanej talii. Wy, natomiast, możecie mieć kompletnie, totalnie inny odbiór, opinię. 

Zatem absolutnie nie kierujcie się tym, co tu poniżej piszę. Bowiem to tylko moja subiektywna opinia, odbiór. A nie jakaś uniwersalność pt. "ta talia tak działa i każdy tak samo ją odbierze i tak samo będzie mu się jej używało". Bowiem tak nie jest. Każdy odbiera inaczej – przez pryzmat/filtr zawartości swojego umysłu. 

Poza tym, chcę jeszcze zwrócić uwagę na to, że ta recenzja pisana była dość dawno temu, i była ona aktualna na WTEDY, zaś niekoniecznie jest aktualna w tym momencie.  


Soul Cards (czyli- po polsku- Karty Duszy) to jedne z najbardziej niezwykłych talii, jakie znam i jakie posiadam. Są to karty niezawierające żadnych napisów, numerów, nazw- po prostu obrazy w formie kart. Autorzy nie podają żadnych znaczeń, ponieważ te karty należą do talii typowo intuicyjnych, gdzie interpretujemy daną kartę jedynie w oparciu o obraz. Nie mamy niczego innego, tylko obraz i naszą intuicję.



Nie są to- wbrew pozorom- karty trudne. Na początku sama myślałam, że w ogóle nie będę potrafiła z nimi pracować, ale już przy pierwszych rozkładach okazało się, że one po prostu cudnie mówią (jak to określa wiele osób) i są bardzo głębokie. Jeśli ktoś chce wejść na wyższy poziom pracy z kartami, spróbować czegoś nowego, ta talia jest świetna. W tym miejscu wspomnę tylko, że wydane zostały dwie talie Soul Cards: Soul Cards 1 oraz Soul Cards 2. Obydwie talie można ze sobą połączyć (każda z talii ma po 60 kart, więc gdy je połączymy, będziemy mieli talię 120 kart; jedyną przeszkodą mogą być różne koszulki). Ja używam właśnie takiej połączonej talii. Nie jest to w żadnym razie jakiekolwiek utrudnienie korzystania z nich (chyba że pod kątem tasowania, ale akurat mnie nie sprawia to większego problemu).
Soul Cards raczej się nie odwraca- nie ma takiej potrzeby- aczkolwiek jeśli ktoś naprawdę chce, to może to robić. Ja jednak uważam, że byłoby to tylko utrudnieniem w interpretacji. Poza tym po koszulkach można zobaczyć, czy karta jest odwrócona czy nie (choć zbyt wielki problem to chyba nie jest; jeśli ktoś lubi odwracać karty, nawet nieodwracalne koszulki nie będą stanowiły większego problemu).
Soul Cards mają to do siebie, że są bardzo... no, powiedzmy: duchowe. To może być dla niektórych problemem przy bardziej przyziemnych pytaniach, ale mi osobiście nie sprawia kłopotu używanie ich w takich sprawach. Zresztą i tak nadają się one doskonale do wszelkiego rodzaju rozkładów.
Muszę przyznać, że naprawdę nie spodziewałam się, że te karty będą tak cudowne, tak wymowne i trafne. Bardzo, ale to bardzo pozytywnie się rozczarowałam. ;) Jeśli ktoś czuje, że są dla niego, jeśli czuje do nich jakieś przyciąganie, naprawdę warto dać się skusić. Praca z nimi doskonale rozwija intuicję i zdolności jasnorozpoznawania (oj tak, można się naprawdę nieźle zdziwić ;)) oraz otwiera nas i rozwija zaufanie do swojego wewnętrznego głosu. A to jest bardzo ważne m.in. przy pracy z kartami czy z energiami (np. jako uzdrowiciel).
Na koniec dodam, że tych kart nie można kupić w Polsce, trzeba pobuszować po zagranicznych sklepach. Ale naprawdę warto, Soul Cards to po prostu niesamowite karty.

Soul Cards 1 można obejrzeć TU, Soul Cards 2 natomiast TU.

TUTAJ można przeczytać przykładową interpretację rozkładu z użyciem tej talii. 



POSTY, W KTÓRYCH PISAŁAM O TALIACH

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Masz ochotę podzielić się słowem? Zapraszam! :)