niedziela, 8 marca 2015

Praca z kartami i co nieco o różnych rodzajach talii dywinacyjnych (cz. 2) PRZYKŁADOWE TALIE

W poprzedniej części napisałam trochę na temat podziału talii dywinacyjnych oraz metod pracy z kartami, a także przedstawiłam kilka przykładów interpretacji kart. Są to proste przykłady, aczkolwiek pokazują, że talii wyroczni można używać przy wróżbie tak samo, jak wszystkich innych talii.
Pisałam też, że niektóre talie lepiej nadają się do pewnych prac, aniżeli inne.
Generalnie chodzi o to, że takie np. karty cygańskie czy lenormand lepiej nadają się na pytania pt. "co mnie dziś czeka?", natomiast talie wyrocznie, jak np. Sacred Rebels Oracle, Journey of Love Oracle, Isis Oracle czy Gaia Oracle (a więc takie bardziej "duchowe") lepiej sprawdzą się przy pytaniach bardziej "duchowych" albo np. przy pytaniach takich jak: "jaką energię ma dzisiejszy dzień?", przy czym oczywiście zarówno kart cygańskich, lenormand, tarota czy kipper można używać tak samo, jak wyroczni czy talii przesłaniowych. Kwestia wprawy i umiejętności (zdobytych bądź rozwiniętych poprzez ćwiczenie się w pracy z kartami, czyli m.in. robienie rozkładów i interpretowanie ich intuicyjnie).

Pisałam również, że karty mogą być używane jako narzędzie magiczne lub np. jako narzędzie pomagające połączyć się ze światem elfów, aniołów, itp.
Na rynku mamy całą masę przeróżnych talii. Mamy talie o motywie:
-baśniowym, bajkowym, fantastycznym
-gotyckim, mrocznym
-elfów, wróżek, smoków, syren
-drzew, kwiatów
-aniołów, duchów
-współczesnym
-wiccańskim, pogańskim, celtyckim
-religijnym
 i wiele, wiele innych.

I tak np. talie przedstawiające świat elfów (jak np. Tarot of the Hidden Realm, Heart of Faerie Oracle, Faeries Oracle, Wild Wisdom of the Faery Oracle, Magical Messages from the Fairies, Healing with the Fairies) mogą być pomocne przy kontaktowaniu się z elfami, elementalami ziemi (inaczej: ziemskimi duchami natury).


Talie o motywie wiccańskim, pogańskim, celtyckim (np. Wicca Pack, Well Worn Path Oracle, Hidden Path Oracle, Celtic Oracle, Book of Shadows Tarot As above, Celtic Lenormand, Pagan Lenormand) mogą być przydatne przy tworzeniu ołtarza magicznego (jako element tego ołtarza), podobnie zresztą, jak wszystkie pozostałe talie dywinacyjne.


Talie o motywie mrocznym (np. Ludy Lescot Tarot, Bohemian Gothic Tarot, Tarot of Vampyres, Oracle of Shadows and Light, Les Vampires Oracle, ICing Dead Moon, Halloween Oracle, Alchemy 1977 England Tarot) są ciekawą propozycją na Samhain/Halloween i na okres panowania znaku Skorpiona. Na ten czas fajnie pasują również talie takie, jak Tarot of the Dream Enchantress, Steampunk Tarot, Ghost Tarot, Ghosts and Spirits Tarot, Maroon Tarot czy Fallen Angel Oracle. Mniej lub bardziej mroczne talie wspaniale nadają się do pracy z cieniem.



Talie, które mają silnie zaznaczoną energię żywiołu wody (jak np. Oracle of the Mermaids, Myths and Mermaids Oracle, Tarot of Mermaids) mogą być bardzo pomocne przy pracy z tym żywiołem, podobnie jak np. talie o motywie elfów mogą się bardzo przydać, jeśli chcemy pracować z żywiołem ziemi, talie przedstawiające królestwo ptaków (jak np. Birds Signs Oracle czy Dream Raven Tarot) mogą pomóc przy pracy z żywiołem powietrza, a talie ze smokami (np. Dragon Tarot czy Dragons Tarot) i silnie zaznaczoną energią ognia (np. Fire Tarot) będą pomocne przy pracy z żywiołem ognia.


Są też talie tematyczne, które doskonale nadają się przy pytaniach dotyczących konkretnej sfery życia (np. miłości: Tarot of Sexual Magic, Lovers Oracle, Cards of Love (Laury Tuan))...


...czy zdrowia (np. Archangel Raphael Healing Cards, a także- choć niekoniecznie są one takie proste w użyciu, jeśli chodzi o odczyt dotyczący zdrowia fizycznego- rozmaite talie z czakrami- np. Chakra Insight Oracle, Chakra Wisdom Oracle).


Są talie współczesne, które doskonale nadają się przy pytaniach dotyczących spraw codziennych, ale również konkretnie pracy, spraw zawodowych (np. Law of Attraction Tarot, Tarot of 78 Doors, Pagan Tarot, Book of Shadows Tarot So below, Oracle RYL, Urban Tarot).


Mamy również talie mitologiczne, tzn. talie oparte na mitach lub przedstawiające boginie, bogów, itp. (np. Mythic Tarot, Mythic Oracle, Gods and Titans Oracle, Goddesses and Sirens Oracle, Universal Goddess Tarot, Goddesses of the New Light, Goddess Guidance Oracle, Goddess Knowledge Cards). Tego rodzaju talie mogą być pomocne przy pracy z konkretnym bogiem lub boginią, są też świetne przy wszelkiego rodzaju rozkładach (przy czym przydatna może się tu okazać- bo absolutnie nie jest niezbędna- dość solidna wiedza lub porządne opracowanie nt. konkretnej postaci).


Są też talie o motywie zwierząt (np. Animism Tarot, Druid Animal Oracle, Fantastical Cretures Tarot, Animals Divine Tarot, Oracle of the Shapeshifters, Animal Messages Cards, Animal Power Deck, Wolf Song Cards, Secret Language of Animals Oracle), które doskonale nadają się do różnego rodzaju wróżb i analiz, a także np. przy kontakcie ze swoim zwierzęcym przewodnikiem lub do przywołania energii konkretnego zwierzęcia do naszego życia (wtedy kart używamy jak talizmanów).


Na rynku mamy również kilka talii z kotami (np. Mystical Cats Tarot, Pagan Cats Tarot, Black Cats Tarot, Cat Wisdom Cards).


Mamy również talie oparte na świętej geometrii, astrologii, kabale, numerologii, itp. (np. Hermetic Tarot, Sacred Geometry Oracle, Thoth Tarot, Tarot of the Sephiroth).


Talie oparte na roślinach, ich symbolice, znaczeniu (np. Druid Plant Oracle, Herbal Tarot, Flower Therapy Oracle, Flower Insight Cards czy talie ogham (podobnie jak tarot, ogham to odrębny system), np. Ogham: Voice of the Trees).


I wiele, wiele innych...

Także, jak widać, mamy do wyboru bardzo różnorodne talie o bardzo różnych motywach. Innymi słowy: do wyboru, do koloru. W takiej różnorodności każdy znajdzie coś dla siebie- niezależnie od tego, czy wybiera talię np. ze względu na miłość do zwierząt, czy ze względów wizualnych, czy ze względów praktycznych czy jakichkolwiek innych.


ZOBACZ TEŻ:
Kompendium pracy z kartami

6 komentarzy:

  1. Oczywiście, wszystko już czytałam parę dni temu. Ten wpis to po prostu majstersztyk. Taka kawa na ławę ze śmietanką ( przykłady pięknych kart). Mam parę z wymienionych talii. Tarot jeszcze u mnie żyje. Talie wyrocznie na które pokusiłam się ze względu na ich urodę (np.Oracle of the Mermaids, Isis Oracle, Magical Times, Conscious Spirit), leżą bidulki w szafie. Prawdę mówiąc obok nich leżą też; Ludy Lescot Tarot, Tarot of Vampyres. No i stało się - przyznałam się ;). Te ostatnie służą jednak często do podziwiania. Mają fajny klimacik, ale do wróżenia sobie, jakoś mi nie leżą. Mam nadzieję, że przyjdzie i na nie czas. Bardzo podobają mi się Fallen Angel Oracle. Nie odważyłam się jednak, by je nawet mieć. No ale na Nature's Whispers Oracle po wpisie na tym blogu na pewno się skuszę. Myślę, że dzięki temu blogowi i inne moje talie pójdą w ruch- nareszcie! Jak zwykle bardzo dziękuję za ten wpis. Zachwycam się dalej wpisami, co chwilę wracam do archiwalnych tematów. Czuję się poprostu SUPER buszując na stronach bloga. Ależ mnie korci pytanie :jak objawiła poczucie humoru talia Halloween Oracle? No nie, troszke się poczułam za swobodnie pisząc tutaj;). Pozdrawiam serdecznie - Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję pięknie za piękny komentarz. :) Z wielką chęcią rozmawiam o taliach, także bez obaw ze swobodą. ;) O to m.in. chodzi w tym blogu- żeby czytelnicy mogli o coś spytać, coś zaproponować, podyskutować, itp.
    Jeśli chodzi o talię Halloween Oracle, to- krótko mówiąc- jest to bardzo zabawna talia, o takiej fajnej, wesołej energii. Właśnie typowo halloweenowej. Natomiast we wróżbach ten humor objawia się w taki sposób, że np. pytam o aurę dnia i wyciągam kartę "Mumia- zmiana" (http://3.bp.blogspot.com/-7SS_IxsqP04/VBaxuZW-1GI/AAAAAAAACK0/2AqQNodEtKY/s1600/BeFunky_Halloween-Mummy.jpg). A w tym dniu mam mały remont w mieszkaniu- a więc ta zmiana; ale też (jak to zwykle przy remoncie): kurz, pył, coś się obsypuje, coś się odłamuje, itp. To wszystko jak ulał do karty "Mumii" pasuje. Nie jest to nic takiego szczególnego, ale jednak z Halloween Oracle ma się inne nieco wrażenia, doświadczenia przy wróżbach (i nie tylko), aniżeli z innymi taliami. Może dlatego, że użyto w niej symboli związanych z Halloween... Ale coś takiego fajnego, zabawnego w tej talii jest. Za każdym razem, gdy robię rozkład, czy nawet tylko przeglądam karty, po prostu automatycznie poprawia mi się humor i często śmieję się "sama do siebie". Tak działa na mnie ta talia. Nie wiem, jak działa na innych, ale spotkałam się z kilkoma podobnymi opiniami o niej, więc nie jestem jedyna. Każdy odbiera daną talię inaczej, więc ten humor talii niekoniecznie musi objawić się każdemu. Również kwestia gustu, bo np. ktoś może nie przepadać za Halloween, albo talia wyda mu się kiczowata. Ja akurat lubię klimat Halloween, aczkolwiek świętuję Samhain (notabene- mój ulubiony okres w ciągu roku). Także dla mnie ta talia jest świetna. :) Aczkolwiek opisać wrażenia z pracy z nią nie jest tak łatwo (albo po prostu ja nie potrafię), to trzeba poczuć.

    Natomiast w tej serii zamierzam jeszcze dodać parę wpisów, zresztą i tak nie da się wyczerpać tematu, to takie bardziej ogólne wskazówki. Ale ogromnie mi miło, że znalazła Pani w nich inspirację i życzę powodzenia w rozwoju z kartami. :)

    Jeszcze tylko dodam: wszystkie wymienione przez Panią (czy taka forma Pani pasuje, czy możemy przejść na "ty"?) talie posiadam, więc w razie czego z chęcią napiszę o nich co nieco. Prawdopodobnie i tak prędzej czy później napiszę, ale mam tyle talii, że nie wiem, które w kolejce byłyby te konkretne. Na razie mam zamiar zrecenzować przede wszystkim talie, z którymi aktualnie spędzam najwięcej czasu (tzn. te, które wypisałam na mojej blogowej liście: "Talie, z którymi aktualnie pracuję najwięcej"- w tej kolumience wśród "Polecanych stron" czy "Archiwum bloga").

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie mi niezmiernie miło przejść na "ty". Mam tylko nadzieję, że się za bardzo nie "rozkręcę" i nie zamęczę Cię moimi pytaniami;). Dziękuję bardzo za odpowiedź na poprzednie pytanie. Tak sobie czytałam z uśmieszkiem. Myślę- no zabawnie...Ale gdy zobaczyłam zdjęcie tej karty to parsknęłam śmiechem. Tak na marginesie - zdolniacha ten Jimmy Manton. Bardzo podobają mi się jego Bogowie i Tytani. Kart nie mam, ale podziwiałam w internecie. Z wielką przyjemnością poczytam o taliach z którymi pracujesz. Takie relacje na świeżo są bardzo cenne. Ucieszę się również, jeżeli w międzyczasie wpadnie jakiś wpis o moich kartach. Zaraz wyjmę z czeluści szafy resztę skarbów o których pewnie zapomniałam. Również serdecznie pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Wobec tego jesteśmy na "ty". :) Tak chyba zresztą przyjemniej będzie rozmawiać. :)
    Na wszelkie pytania z chęcią odpowiem- chyba że nie będę potrafiła, bo np. nie mam odpowiedniej wiedzy- także spokojnie. :)
    Jak najbardziej zgadzam się, że Jimmy Manton potrafi tworzyć cudne obrazy. Choć i najlepszym zdarzają się, hmm... drobne błędy. Właśnie kilka kart z talii Gods and Titans Oracle oraz Goddesses and Sirens Oracle ma małe mankamenty- głównie jest to kwestia dysproporcji np. pomiędzy głową, a resztą ciała (jak w karcie Izydy z "Goddesses and Sirens Oracle" http://www.isisbooks.com/divination/1582703817a.jpg). Aczkolwiek ogólnie obydwie talie prezentują się wspaniale. O nich też wkrótce napiszę, są mi bardzo bliskie i zajmują naprawdę ważne miejsce w mojej kolekcji.
    Mam tyle talii do zrecenzowania... Wygląda na to, że w najbliższym czasie to karty będą głównym tematem na moim blogu. :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to zapowiada się uczta duchowa:). Cieszę się bardzo. Szkoda, że ja z mojej strony nie mogę się za bardzo popisać. No trudno. Mam jednak nadzieję, że spostrzeżenia osoby mało doświadczonej, też mogą się przydać(tak się pocieszam - he,he). Faktycznie z tą Izydą coś troszkę nie tak. Pewnie malował ją po umięśnionych mężczyznach;). Może ona patrzy na swoje odbicie w zwierciadle sferycznym? To berło jest takie duże jakby wychodziło z karty. No nie wiem. Ale Thor mi się bardzo podoba:). Pewnie będę miała "dziwne"sny.

    Życzę dobrej nocy i miłych snów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie każda wymiana zdań, każde- nawet najmniejsze- spostrzeżenie jest na wagę złota. W końcu wszyscy jesteśmy dla siebie nawzajem nauczycielami- w pewnym sensie. :)
    Thor jest super, to jedna z moich ulubionych kart w talii. :) Nawet jeżeli wizerunki niekoniecznie są zgodne z typowymi, klasycznymi, historycznymi, to i tak bardzo mi się podobają w obydwu tych taliach. Mają w sobie coś... I są bardzo energetyczne- przeważnie.
    Natomiast przed chwilą skończyłam recenzję kolejnej talii- chciałam ją opisać jako pierwszą, ale tak jakoś wyszło, że jest dopiero teraz. Także w najbliższym czasie będzie sporo recenzji, ale mam również nadzieję napisać parę wpisów na tematy niezwiązane z kartami. Choć karty to jedna z moich największych pasji i uwielbiam o nich pisać, rozmawiać, wymieniać się doświadczeniami. No cóż, okaże się, jak to będzie. :)

    Również życzę dobrej nocy i samych miłych snów. :)

    OdpowiedzUsuń

Masz ochotę podzielić się słowem? Zapraszam! :)