czwartek, 12 marca 2015

Tarot of Vampyres- recenzja


W A Ż N E: NOTKA UZUPEŁNIAJĄCA.

.
.
.

Autorem talii jest Ian Daniels. Zarówno obrazy na kartach, jak i bardzo obszerna książka-podręcznik do talii (pt. "Phantasmagoria") są jego dziełem.



Książka (w jęz. angielskim) dołączona do talii to zdecydowanie jeden z najlepszych przewodników, jakie można dostać w komplecie z kartami (nie tylko tarota, ale w ogóle jakimikolwiek kartami dywinacyjnymi). Jest to nie tylko opis samej talii, ale również naprawdę ciekawy materiał na temat powiązań tarota z astrologią czy kabałą. Poza tym autor zawarł w niej kilka bardzo fajnych ćwiczeń, które można z powodzeniem włączyć do swojej karcianej praktyki i uskuteczniać dzięki nim swoją pracę. Opis każdej karty zawiera m.in. dokładne odniesienie do ilustracji (czyli "co autor miał na myśli"), opis ogólnego znaczenia karty (tzn. tzw. tradycyjne znaczenie) oraz co nieco o tym, jak dana karta może się przejawić w negatywie (czyli np. w pozycji odwróconej, co jest przydatne dla osób, które stosują metodę odwracania kart). Wiele osób poleca zakupić cały zestaw (karty+książka) właśnie ze względu na książkę (o ile nie podoba nam się sama talia).

(PS: Chciałabym zaznaczyć, że poniższe skany kart akurat nie oddają zbyt dobrze faktycznego nasycenia kolorów na kartach- natomiast pod koniec tego posta wkleiłam link do albumu, w którym to przedstawione skany kart zdecydowanie oddają faktyczne nasycenie kolorów tej talii.)


Głupiec. Ta karta ma wiele znaczeń, ale gdy patrzę na ten konkretny wizerunek, przychodzi mi na myśl słowo "wolność". Głupiec to żywioł powietrza, to wolny duch. Nowy początek i brak ograniczeń.


Pierwsza moja myśl, gdy patrzę na tą kartę: "jest moc". I trudno chyba zaprzeczyć, że jest. Ta karta wręcz kipi tym powerem, potęga samej postaci i skupienie energii wokół niej moim zdaniem jest wręcz namacalne. To zdecydowanie jeden z najbardziej dynamicznychwizerunków tarotowego Maga, jakie kiedykolwiek widziałam. W moim odbiorze, oczywiście.


Jakże magnetyczna, jakże tajemnicza ta postać... Wygląda na kobietę elegancką i pełną wdzięku, jednocześnie nieco... dziką, wręcz. Taką łowczynię. No, ma strzały, więc z łowami mi się kojarzy, dość to logiczne.



Cesarz został przedstawiony w bardzo podobny sposób, jak Cesarzowa. Mamy tu mocno zaznaczone cechy znaku Barana (znaku przypisanego tej karcie), jest tu władczość, jest autorytet, jest potęga- podobnie zresztą, jak w karcie Cesarzowej.



Karta Kochanków dość oczywista. Bardziej namiętna, moim zdaniem, niż w większości innych talii tarota.


Rydwan... Dynamika, pęd, skupienie, kontrola. To wszystko widać w tej karcie, moim zdaniem. Prosto do celu- jak ta strzała. Wiemy, czego chcemy i po to idziemy.




Kolejna karta, która mnie zachwyca- Pustelnik. Jest co prawda trochę bardziej mroczna, troszkę straszniejsza, ale... po prostu uwielbiam ten wizerunek, uwielbiam wrażenia, które wywołuje u mnie. I całkiem podoba mi się to, że nie widzimy tu twarzy tytułowego Pustelnika.




Wisielec został w tej talii przedstawiony dość drastycznie. Poświęcenie- to hasło kluczowe, które przychodzi mi na myśl, gdy patrzę na tą kartę.


Karta Śmierci przedstawia wampirzycę w stanie hibernacji (czego można się dowiedzieć z książki dołączonej do talii). Bardzo ciekawe ujęcie wg mnie. Poza tym wąż (odnowa biologiczna, zrzucanie skóry) i korona cierniowa (poświęcenie, cierpienie, ból)... Nie jest to klasyczny wizerunek.


Również Umiarkowanie ma tu bardziej Thotową wymowę. Alchemia, przemiana, siła ognia- w tym wizerunku jest to bardzo wyraźne.



Kolejna- Wieża. Nietypowa, bo nie mamy tu ludzi spadających z wieży. Jednak wg mnie znaczenie tej karty i klimat wojowniczego Marsa (planety jej przypisanej) zostały tu doskonale ujęte.



Księżyc- świat zmarłych/zaświaty, śmierć, mroczna strona księżyca. To jest to, co reprezentuje Księżyc w tarocie. Wizerunek nieco ponury, może nawet drastyczny.



Odrodzenie (lub Sąd Ostateczny). Tej karcie przypisany jest żywioł ognia, co bardzo wyraźnie tu widać. Jest moc.


W Małych Arkanach bardzo podoba mi się sposób przedstawienia Asów- są bardzo proste, ale to w prostocie właśnie często kryje się największa głębia – w sensie, bo im mniej coś konkretne, na tym więcej sposobów można to zrozumieć.





Uwielbiam Królową Buław w tej talii. Ładna jest.







Całą talię można obejrzeć TU.


.
.
.

Btw, polecam TEN POST 
– taki "ostateczny przewodnik po interpretowaniu" (między innymi kart).
Trochę przydługi, ale po lekturze żadna talia 
(czy cokolwiek innego) 
nie będzie wam już problemem przy interpretacji. 
 
.
.
.

1 komentarz:

  1. ahhhh wciąż patrzę...i czekam na finanse :) obejrzalam wszystkie filmiki na jej temat i chcę! :)

    OdpowiedzUsuń

Masz ochotę podzielić się słowem? Zapraszam! :)