poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Conscious Spirit Oracle- recenzja

Talia Conscious Spirit Oracle należy do- wcale nie takiej wąskiej- grupy moich ulubionych talii. Nie bez powodu zresztą, o czym- mam nadzieję- przekonacie się czytając tę recenzję. ;)
Autorką (i jednocześnie ilustratorką) talii jest Kim Dreyer. Tworzy ona piękne, pełne energii i symboliki ilustracje, które można oglądać m.in. tu i tu. Muszę przyznać: jestem fanką jej twórczości. Zakochałam się w jej talii, w jej obrazach od pierwszego wejrzenia. Wiedziałam, że musi to być coś niezwykłego- i faktycznie jest.


Conscious Spirit Oracle to talia bardzo dobra np. dla uzdrowicieli, osób pracujących z bioenergią, z czakrami. Dlaczego? Dlatego, że zawiera karty czakr. Co prawda ten system 7 czakr niektórych nieco irytuje, bo jest zbyt płytki, itd., ale ja lubię talie zawierające karty czakr lub talie oparte na czakrach w całości (jak np. Chakra Insight Oracle).

Czakra Serca
Czakra Podstawy/Korzenia
Czakra Gardła
Poza kartami czakr w talii mamy karty przedstawiające archaniołów. Również przydatne, szczególnie jeżeli ktoś pracuje z aniołami, zajmuje się angelologią.


Mamy też karty czterech żywiołów (co ja absolutnie uwielbiam- no, mam bzika na punkcie wszystkiego, co w jakiś większy, głębszy sposób wiąże się z żywiołami ;)):


A także karty trójbogini (maiden, mother, crone):


W talii znajdziemy również karty nieprzypisane do jakiejś konkretnej grupy, np.:


Ta różnorodność, pogrupowanie kart w talii czyni z niej bardzo przydatne narzędzie do różnego rodzaju prac. Poza typowymi rozkładami talia świetnie nadaje się np. do analiz energetycznych, wskazówek "duchowych", określania panującej aury, na co będzie sprzyjała nam energia w danym czasie. Szczególnie dobrze sprawdza się jako "poradnik": co robić i jak. Jeżeli zajmujemy się popularnie pojmowanym rozwojem duchowym (zaznaczam: popularnie pojmowanym, czyli praca nad sobą, praca z własną energią czy energetyką, itp. bardziej duchowe sprawy), ta talia będzie świetna. Mocno zwraca uwagę na naturę, naturalne siły i ten bardziej metafizyczny aspekt natury. Jest świetną talią przesłaniową, ale i do talii-wyroczni można ją bez obaw zaklasyfikować.
W sumie sprawdza się we wszelkiego rodzaju pytaniach (czyli standardowo), ale z tymi w/w kwestiami radzi sobie najlepiej.

Co jeszcze mnie zauroczyło w tej talii: koszulka. Jest po prostu piękna. Może trochę "nabdziadźgana", ale piękna.

Koszulka kart
Wypadałoby na pewno dodać jeszcze parę słów nt. jakości kart. Cóż, wg mnie jakość jest bardzo dobra. Karty wydają się być całkiem wytrzymałe (choć ja, jak już kiedyś wspomniałam, nie obchodzę się z moimi taliami ostro). Jedyne, co może niektórym przeszkadzać, to dość duża śliskość kart. Ja akurat lubię, gdy karty łatwo się tasują, ale wiem, że są osoby, którym zbytnia śliskość przeszkadza. Nie są one tak śliskie, jak karty LoScarabeo (przy okazji: talia ta została wydana przez U.S. Games Systems), powiedziałabym, że raczej takie przyjemnie śliskie, ale to w końcu moja opinia.

Do talii dołączona jest mała biała książeczka (ang. little white book- lwb), aczkolwiek jest znacznie ciekawsza, niż typowa LoScarabeowe lwb. ;) Mamy w niej całkiem interesujące i dość długie opisy kart, co może być przydatne osobom niepewnym jeszcze swoich umiejętności w zakresie czytania kart. Z drugiej strony karty są tak czytelne, że spokojnie można je interpretować zupełnie samodzielnie, nawet jeśli nie mamy w ogóle pojęcia o sztuce interpretacji. Nawet po samych afirmacjach zamieszczonych na kartach możemy się łatwo zorientować, o co chodzi.

Podsumowując: piękna talia, bardzo prosta w użyciu, bardzo wszechstronna. Warta uwagi, szczególnie jeżeli ktoś lubi tego typu talie. Kolory są dość żywe, ale nie rażą w oczy. Ilustracje, jak widać, nie są nafaszerowane szczegółami, są dość proste, ale kryje się w nich dość bogata symbolika. To naprawdę świetna talia do interpretacji intuicyjnej, ćwiczenia swojej intuicji w pracy z kartami. Myślę, że jest bardzo dobrą propozycją dla początkujących, ale zaawansowani również ją pokochają. Mogę ją ze szczerym sercem polecić każdemu zainteresowanemu. :)

PS: W Polsce talię można zakupić tu. A na TYM filmiku można obejrzeć całą talię. 


POSTY, W KTÓRYCH PISAŁAM O TALII
(Na razie brak)

8 komentarzy:

  1. Ale fajnie, znowu jest coś o mojej talii;). Oj, muszę przysiąść nad tą talią bo do tej pory była bardzo zaniedbana. He,he - ta "nabdziadźgana" koszulka również skradła mi serce. Co ona w sobie ma takiego? Uśmiałam się czytając o koszulce.
    Świetna recenzja, znowu zachęca do natychmiastowego porwania kart w ręce;).
    Pozdrawiam cieplutko w ten zimny wieczór - Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo. :)
      Odnośnie koszulek- tak w ogóle- to zauważyłam, że gdy się ma na stole kilka talii ułożonych koszulkami do góry, chętniej sięga się po te z ładniejszymi, ciekawszymi koszulkami, bez względu na samą talię. Nie wiem, czy tylko ja tak mam... Ale świadczy to na pewno o tym, że jednak jeśli coś jest ładne, to bardziej przyciąga, nawet jeżeli wcale nie jest takie wartościowe w porównaniu z mniej ładnymi "cosiami".

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Tak, to prawda. Nie pamiętam już dokładnie - podobała mi się jakaś talia (nawet bardzo), ale miała fatalną koszulkę i to mnie do niej zniechęciło na całego. Właściwie to pamiętam, ale wstyd się przyznać.
    Wszystko co ładne miło trzymać w rękach ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest... Czasami koszulki są tak piękne, że aż by się je chciało powiesić w pokoju jako obraz, a czasami aż się patrzeć nie chce... Np. w taliach Gods and Titans Oracle i Goddesses and Sirens Oracle w wydaniu oryginalnym koszulki były okropne. W amerykańskim wydaniu poprawiono ten błąd i naprawdę zmienia to całą talię. Ale ja na szczęście nie zwracam szczególnie dużej uwagi na koszulki. Dla mnie liczy się przede wszystkim to, co na właściwej części kart. :)

      Usuń
  3. Bardzo dojrzałe podejście. No ale mimo wszystko, życzę Ci samych pięknych koszulek w ulubionych taliach;).

    Życzę również miłych snów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ta talia, choć na mojej liście "do kupienia" jest raczej niżej. :) Ale bardzo podobają mi się obrazy na kartach, są takie subtelne i pełne światła. :) Fajne jest też zawarcie czakr i żywiołów, nie wiedziałem o tym że tak dużo jest w tej talii. :)

    LM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie m.in. dlatego tak ją lubię, ta budowa talii bardzo mi się podoba. :) Ale jest w niej coś, co po prostu mnie zauroczyło od samego początku, teraz czekam na kolejną talię tej autorki. :) Kim Dreyer fajnie tworzy- jeśli tak można powiedzieć- i aż chciałoby się jakiejś porządniejszej książki ze szczegółowymi opisami pt. "co kryje się na każdej z kart". Bo widać, że kryje się całkiem sporo.

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Masz ochotę podzielić się słowem? Zapraszam! :)