niedziela, 5 kwietnia 2015

Tarot of the Dream Enchantress- recenzja


W A Ż N E: NOTKA UZUPEŁNIAJĄCA.

.
.
.



Tarot Zaklinaczki Snów... Nazwa... taka trochę interesująca, moim zdaniem. I myślę, że całkiem adekwatna, zważywszy na sam klimat talii. Gdy patrzymy na te obrazy, rzeczywiście możemy odnieść wrażenie, że przedstawiony na nich świat to jakaś fantastyczna kraina z marzeń sennych (cóż, przynajmniej ja tak to odbieram). Subtelna grafika, łagodne kolory, zwiewne nimfy, pełne gracji kobiety... No właśnie- kobiety. Tarot of the Dream Enchantress to talia bardzo kobieca- wizerunki kobiet w niej dominują. Nawet na kartach typowo męskich, jak Cesarz czy Królowie, kryją się postacie kobiet (ponoć). Przyznam szczerze, że nie jestem fanką takiego motywu- zdecydowanie wolę równowagę, zachowanie balansu pomiędzy męskością i żeńskością.


Mag
Kapłanka

Koło Fortuny
Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem...

Siła

Śmierć
Tajemnicza, niepokojąca, cicha... mrocznawa trochę... W moim odbiorze.

9 buław
10 buław
Drzewo usycha (albo to zima bez śniegu)...

2 kielichów
Hmm, takie to romantyczne. Normalnie w reakcji na ten obraz mój umysł kreuje dźwięk szumiących liści jesienią... Kocham takie klimaty, więc, cóż, uwielbiam ten obraz. Właśnie za reakcje, jakie mój umysł na niego kreuje.

As mieczy
5 mieczy
9 mieczy
Paź mieczy
As monet
4 monet
6 monet
Ty mnie podlejesz, ja odwdzięczę ci się pięknymi kwiatami, słodkimi owocami.

Paź monet
Całą talię można obejrzeć TU i TU.


.
.
.

Btw, polecam TEN POST 
– taki "ostateczny przewodnik po interpretowaniu" (między innymi kart).
Trochę przydługi, ale po lekturze żadna talia 
(czy cokolwiek innego) 
nie będzie wam już problemem przy interpretacji. 
 
.
.
.

4 komentarze:

  1. Mnie też zauroczyły obrazy tej talii. Wolałabym jednak troszkę tej płci męskiej w niektórych momentach;). Odkąd wiem, że lubisz tę talię, staram się bardziej do niej przekonać i wzięłam się ostro za nią. Musze powiedzieć, że idzie ku dobremu, za co również Tobie dziękuję:).

    Pozdrawiam - Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, skąd ja znam ten efekt... ;) Również mam tak, że jeśli ktoś wyda pozytywną opinię o jakiejś talii, to sama mam do niej większe przekonanie, bardziej pozytywne nastawienie. Zwykle rozwija się to pozytywnie, ale czasami (rzadko) okazuje się, że jednak nie potrafię z daną talią pracować z takimi korzyściami, jak ktoś inny, kto ją uwielbia. Jednak często jest tak, że mamy jakieś blokady na daną talię i potrzeba nam tego pozytywnego "kopa", by ruszyć z nią do przodu i przekonać się, że naprawdę jest super. ;)

      Cieszę się, że moja opinia o tej talii pomogła Ci wziąć się za pracę z nią i życzę powodzenia. :)
      No i oczywiście pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Co jeszcze chciałam napisać odnośnie tej talii (zapomniałam, gdy pisałam recenzję) to to, że bardzo podobają mi się w niej tła, nieba. Są tak namalowane, że czasami można odnieść wrażenie, że ilustrator chciał coś w nich dodatkowo przekazać. Zauważyć można różne kształty, zarysy postaci, zwierząt... Bardzo mi się to podoba.

      Usuń
  2. Faktycznie, te tła nadają klimat. Teraz zaczęłam się przyglądać kartom. Kurcze z moją spostrzegawczością jest mizernie.
    Dobrze, że chociaż ogólne piękno kart spostrzegłam wcześniej. Talia od razu wpadła mi w oko i bez namysłu ją zamówiłam.
    Wczoraj nawet nosiłam ją w torbie. Po powrocie do domu weszłam na bloga i proszę - jest wpis o mojej talii.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Masz ochotę podzielić się słowem? Zapraszam! :)