sobota, 7 listopada 2015

Tarot of Enchantments

UWAGA: Na wstępie chcę zaznaczyć – i podkreślić, bardzo, bardzo mocno i wyraźnie – że to, czym dzielę się w poniższym poście, to jedynie moja zupełnie własna, personalna, całkowicie subiektywna opinia, odbiór prezentowanej talii. Wy, natomiast, możecie mieć kompletnie, totalnie inny odbiór, opinię. 

Zatem absolutnie nie kierujcie się tym, co tu poniżej piszę. Bowiem to tylko moja subiektywna opinia, odbiór. A nie jakaś uniwersalność pt. "ta talia tak działa i każdy tak samo ją odbierze i tak samo będzie mu się jej używało". Bowiem tak nie jest. Każdy odbiera inaczej – przez pryzmat/filtr zawartości swojego umysłu.  

Poza tym, chcę jeszcze zwrócić uwagę na to, że ten post pisany był dość dawno temu, i był on aktualny na WTEDY, zaś niekoniecznie jest aktualny w tym momencie.    

...

Tak oto post o kolejnej z dopiero tworzących się talii. ;) I tym razem również jest to coś naprawdę niezwykłego, a dla mnie osobiście niemniej wspaniałego i ekscytującego, a to dlatego, że nad talią, o której tu mowa, pracuje autor mojej absolutnie po wsze czasy ukochanej talii (którą jest Tarot of Vampyres, jeśli ktoś nie wie ;) ), czyli Ian Daniels. Tak jest, fani prac Iana mogą się spodziewać kolejnej talii z jego przepięknymi, magicznymi obrazami. :D

Informacja o nowym projekcie widnieje na stronie autora, gdzie można m.in. obejrzeć jego prace (inne, niż te z Tarot of Vampyres).

W związku z tym, że ja jestem absolutnie zachwycona obrazami tworzonymi przez Iana, wieść o tym, że pracuje nad kolejną talią była dla mnie bardzo, bardzo, ale to bardzo ekscytująca i już nie mogę się doczekać, by mieć ją u siebie (jeśli zostanie wydana, oczywiście- bo w końcu nigdy tak do końca nie wiadomo...). ;) Na razie nie ma chyba żadnych informacji odnośnie terminu wydania talii- będę więc śledzić, rzecz jasna. ;)

W galerii Iana można zobaczyć obrazy, które bardzo prawdopodobnie znajdą się w talii (a przynajmniej część z nich), natomiast wkleję tu te, które mnie najbardziej zachwycają (poza tymi z Tarot of Vampyres, oczywiście). A że nie bardzo umiem wybierać (szczególnie ulubione obrazy do pokazania na blogu), to jest ich tu całkiem sporo...

PS: Obrazy można zobaczyć m.in. na fanpage'u artysty oraz jego profilu facebook'owym (no i oczywiście na jego stronie, ale do niej już podałam link).


Ach, kocham jego obrazy... Są takie klimatyczne, magiczne, czarujące i wciągające... Uwielbiam ich romantyzm, czasami wojenny klimat, taki po prostu niesamowicie uwodzicielski nastrój... <3

2 komentarze:

  1. Przepiękne są te obrazy. Już myślałam, że na razie mam dość talii. Ostatnie moje nabytki to Tarot of Delphi ,Wild Unknown Tarot i ...Parę talii wpadło po drodze (chociaż czasu na karty jak na lekarstwo). Mam nawet Złoty Tarot. Skusił mnie rozmiar kart no i rycerz mieczy też jest niczego sobie:). Jednak po Twoim wpisie tylko to co pokazałaś powyżej chodzi mi po głowie. Nawet nie wiedziałam ,że coś takiego powstanie.

    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dlatego "produkuję" takie posty- żeby inni mogli dowiadywać się o różnych (moim zdaniem) perełkach. :)

      Ja w pewnym momencie też kiedyś myślałam, że nie potrzebuję więcej talii, że ewentualnie jak pojawi się coś naprawdę wartego uwagi, to może kupię- ale jednak zawsze jest coś jeszcze i coś jeszcze. I oswoiłam się z tym, że zawsze będę czegoś chcieć, że nigdy nie będę miała dość talii- w żadnym momencie mojej "karcianej podróży".
      Ale jednak najważniejsze jest dla mnie to, by z tymi moimi taliami pracować- w końcu nie po to je kupuję, by leżały sobie w szafie, nietykane. ;)

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Masz ochotę podzielić się słowem? Zapraszam! :)