piątek, 20 listopada 2015

Witches Tarot- recenzja


Pracowałam z tą talią w lecie- niby więc powinna była znaleźć się w tym poście, jednak jakoś tak... no cóż, po prostu się nie znalazła... :P Nie wywarła na mnie w sumie większego wrażenia- poza tym, że ma świetną energię na lato. I pewnie lepiej by mi się pisało tę recenzję właśnie latem, jednak piszę ją teraz- po prostu dlatego, że dopiero teraz czuję się gotowa, by podzielić się moimi wrażeniami.

Wiele razy spotykałam się z pozytywnymi opiniami o Witches Tarot. Z jednej strony ani trochę mnie to nie dziwi, z drugiej jednak ja osobiście nie podzielam tego entuzjazmu i zachwytu nad talią. Nie jestem pewna, z czego to tak naprawdę wynika, bo pamiętam, że kiedyś miałam na nią ogromną ochotę (krótko mówiąc- miałam na nią fazę ;) ) i jednym z moich karcianych marzeń było wtedy, by stać się posiadaczką tej talii. Nie wiem, nie mam pojęcia (bo nie chodzi o to, że nie pamiętam), dlaczego tak mnie do niej wtedy ciągnęło- to była po prostu nagła, niespodziewana, silna, lecz krótkotrwała reakcja chemiczna. ;) W sumie można by to po prostu nazwać szaleńczym zauroczeniem. Ale mniejsza.
Tak więc kiedyś tam byłam zauroczona Witches Tarot, później mi to minęło, a po jakimś czasie moje uczucia dość mocno się ochłodziły i ostatecznie stanęło na tym, że lubię tę talię, ale to jest takie "lubienie bo lubienie- jest parę fajnych rzeczy, a tak poza tym to mam znacznie ciekawsze i znacznie fajniejsze talie". Jedną z tych "fajniejszych rzeczy" jest to, o czym wspomniałam na samym początku tego posta, czyli fakt, że talia ma świetną energię i generalnie świetny klimat na lato- po prostu w jej obrazach bardzo dużo jest tej właśnie pory roku (w moim odczuciu). Jak tak sobie pomyślę, to w sumie nie wiem, czy mam w swojej kolekcji choć jedną taką typowo letnią talię... No cóż, jeśli nie, to ową letniością Witches Tarot zarabia sobie ogromnego plusa.

Witches Tarot należy do grupy talii określanych mianem klonów Tarota Rider-Waite'a. Z tego też względu jest to bez wątpienia bardzo dobra talia dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z tarotem (w końcu chyba wszyscy polecają takim osobom Tarota Rider-Waite'a lub właśnie jakiegoś jego tzw. klona). Jest czytelna, ładna (jak wiadomo, uroda to rzecz gustu- dla mnie jest tylko ładna (jest ileś tam kart, które są wg mnie piękne, ale generalnie talia jest po prostu ładna), a dla kogoś innego może być przepiękna i zachwycająca swoją grafiką), nie za prosta ani nie zbyt skomplikowana i generalnie powinna przypaść do gustu osobom, które lubują się w różnych klonach Tarota Rider-Waite'a. U mnie takie talie nie mają zbyt wielkiego powodzenia (choć jest nie tak nawet mało wyjątków...- ale odnosi się to do tych talii, które mają w sobie coś naprawdę niezwykłego, coś oryginalnego- w mojej opinii, oczywiście), a więc Witches Tarot- niebędący jakiś niezwykły czy bardzo oryginalny- nie zachwycił mnie zbyt mocno. Lubię go. Ale to tyle. Jest fajny, miło się z nim pracuje, jest czytelny- ale nie ma jakichś "wow" i innych zachwytów. Cieszę się, że go mam. Ale nie powoduje to u mnie chęci skakania z radości. Witches Tarot to dla mnie po prostu fajna talia o wyjątkowo miłej letniej aurze, energii. I nawet mimo faktu, że podoba mi się w nim nawet całkiem sporo kart, nie mogę stwierdzić, że czuję do tej talii miętę, że łączy mnie z nią coś szczególnego, mocnego (co z kolei mogę stwierdzić zupełnie szczerze o taliach takich, jak: Tarot of the Dream Enchantress, Deviant Moon Tarot, Steampunk Tarot, Crystal Visions Tarot, Green Witch Tarot, Ghost Tarot, Thelema Tarot, Tarot Illuminati i wielu, wielu, wielu innych). W stosunku do tej talii nie czuję po prostu tego czegoś- i tyle.

A więc o samej talii napisałam już chyba wszystko, co chciałam napisać- pora więc na część pokazową recenzji. ;) Wybrałam z talii te karty, które mi się albo po prostu podobają (w sensie- jest w nich coś fajnego) albo mnie zachwycają (tych drugich jest dokładnie 15- wymieniłam je pod koniec recenzji).

Kapłanka
Po prostu lubię tę Kapłankę. Podoba mi się ta "kosmiczna podłoga", cokolwiek to tak naprawdę jest. Może trochę za dużo słońca, jak na Kapłankę (no tak, czepiam się- ale skoro to klon Tarota Rider-Waite'a, to nie bardzo potrafię się nie czepiać pewnych rzeczy), ale poza tym jest naprawdę świetnie.

Cesarzowa
Ładna Cesarzowa. Bardzo klasyczny wizerunek, aczkolwiek nie nudny (przynajmniej nie w tej talii). Czytelny, prosty (ale nie za prosty), ma fajny klimat- tak, bardzo mi się podoba.

Kochankowie
Nie powala mnie ta karta, jednak... Naprawdę nie wiem, dlaczego, ale podoba mi się.

Siła
No... Nie powiem, że jestem fanką tego przedstawienia Siły, jednak jeśli chodzi o Witches Tarot- zdecydowanie jedna z moich ulubionych kart. Trochę za dużo tu słodyczy (przynajmniej w moim odczuciu), ale jest to bardzo fajne odwzorowanie (choć to pewnie nie takie do końca odpowiednie słowo) Siły z Tarota Rider-Waite'a.

Pustelnik
Nie jest to jakiś wymyślny wizerunek (oczywiście- skoro ta talia to klon Tarot Rider-Waite'a), jednak ma w sobie coś fajnego. Po prostu bardzo pasuje na Pustelnika, ma ten feel.

Umiarkowanie
Taka wesoła, śliczna, kolorowa, pełna sielanki karta. Miło. Może trochę za dużo elementów (jakoś wizualnie mnie ten obraz odrobinkę przytłacza), ale poza tym bardzo dobra karta.

Księżyc
Inny od "tradycyjnego" (rider-waite'owskiego), bardzo oryginalny- co jest w sumie dość nietypowe jak na tę talię, jednak ja naprawdę lubię ten wizerunek Księżyca.

As buław
Jedna z moich urodzeniowych kart, więc i jedna z ważniejszych. Tutaj jest ona po prostu piękna...
No a tak poza tym- w ogóle bardzo mi się podobają Asy.



5 buław
Kocham ten wizerunek 5 buław, a to dlatego, że widnieją na nim smoki. ;) Symbolika smoków to dla mnie bardzo osobista, piękna i głęboka sprawa. I m.in. dlatego kocham te stworzenia. ;)
Poza tym 5 buław to ważna dla mnie karta, ponieważ jest jedną z moich urodzeniowych kart, wobec czego zwracam szczególną uwagę na sposób jej przedstawienia w talii. Tutaj- właśnie dlatego, że mamy smoki- jestem zachwycona. <3

9 buław
W tej 9 buław jest siła, jest moc- nie jakaś wielka, po prostu taka, jaka mi pasuje do karty będącej częścią talii będącej wariacją na temat Tarota Rider-Waite'a. A poza tym kocham zachody słońca (i- tak nawiasem- zachód słońca bardzo mi pasuje do 9 buław, więc za to podwójny plus). ;)

Paź buław
Nie jestem fanką talii zbyt zdjęciowych (czyt. "za mało obrobionych w programie graficznym"), aczkolwiek bardzo lubię tego Pazia buław, ponieważ po prostu energetycznie (jakoś nie przepadam za tym określeniem...) pasuje mi do tej karty.

Królowa buław
To samo z Królową buław. A poza tym ta postać przypomina mi kogoś...

5 kielichów
Uwielbiam, że mamy tu syrenę, przede wszystkim dlatego, że moje rozumienie symboliki syreny bardzo dobrze pasuje do wymowy 5 kielichów. Tak, to bez wątpienia jeden z lepszych wizerunków 5 kielichów, jakie znam.

6 kielichów
6 kielichów również dostaje wysoką ocenę, a to dlatego, że pięknie oddaje sielankę tej karty, jej błogą energię. Poza tym mamy tu wręcz eksplozję letniej aury- love it (choć samego lata nie lubię). ;)

7 kielichów
Niby nic specjalnego, nic oryginalnego, jednak ten mag/czarodziej bardzo ciekawie wpływa na mój odbiór tej karty. Bardzo mi się podoba ta 7 kielichów.

9 kielichów
W sumie nie wiem, czemu lubię ten wizerunek 9 kielichów- bo w moim odczuciu nie ma za wiele z tej karty, nie daje tych uczuć właściwych 9 kielichów. No cóż, z jakiegoś powodu mi się podoba. Może nie jest jakiś "wow", "super" czy "genialny", ale jest... po prostu go lubię. :P

Paź kielichów
O tak, pamiętam doskonale, że to była jedna z kart, przez które w pewnym okresie mojego życia marzyłam o tej talii... I nadal uwielbiam ten wizerunek Pazia kielichów. <3

Rycerz kielichów
Może nie jakiś super, ale ma w sobie coś bardzo mocnego, co pasuje mi jak ulał na tę kartę. I tyle.

To samo z Królową i Królem kielichów.



2 mieczy
Uwielbiam tę 2 mieczy. Jest taka spokojna, prosta (w sensie: graficznie, wizualnie, czy jak to nazwać), piękna i doskonale przekazuje energię właściwą tej interpretacji 2 mieczy.

7 mieczy
Nie ma tu jakiegoś szału, a wizualnie też mnie ta karta nie porywa, za to bardzo mi się podoba sposób ukazania postaci i w ogóle sama postać- najzwyczajniej w świecie bardzo mi pasuje do 7 mieczy.

8 mieczy
Prosta, ale jakże wymowna i (może nie bardzo, ale jednak) głęboka w swoim przekazie. Uwielbiam takie karty.

9 mieczy
9 mieczy przeważnie jest przytłaczająca. Tutaj nie jest inaczej. I bardzo mi się to podoba (bo ja uwielbiam, kiedy daną kartę przedstawiają w talii tak, że da się bardzo wyraźnie odczuć jej energię).

10 mieczy
No dobra. Ten wizerunek nie porywa mnie, aczkolwiek są w nim pewne elementy, które sprawiają, że mi się nawet bardzo podoba (sowa siedząca na gałęzi drzewa, samo drzewo- bez liści, roślina rosnąca na pierwszym planie- poza sową jedyna oznaka życia na tym obrazie, zachód słońca- uwielbiam, kiedy na 10 mieczy mamy zachód słońca).

3 monet
Świetny klimat (choć nie jestem fanką takiego sposobu przedstawiania 3 monet, która to karta jest przecież znacznie bardziej dynamiczna) i w sumie jedynym "ale" jest twarz postaci wyrażająca skrajne znudzenie i znużenie wykonywaną pracą.

5 monet
Świetna karta, uwielbiam jej klimat (zima i słoneczna pogoda) i w ogóle wszystko w niej. Genialna 5 monet.

8 monet
To samo z 8 monet. Poza tym, że już wizualnie jest wspaniale, klimat tego obrazu jest bardzo adekwatny i bardzo mocny, żywy. Uwielbiam.

9 monet
Nie podoba mi się postać i ogólnie nie jest to najlepsza karta, jednak jest w niej coś dziwnego, bliżej nieokreślonego, co sprawia, że ją lubię. I myślę, że może tu chodzić o wyraźnie pokazaną satysfakcję, a wręcz dumę z posiadanych (zapewne) bogactw. Także nie jest to jedna z moich ulubionych kart w talii (w przeciwieństwie do- na ten przykład- 5 monet, 8 monet, Asów, Pazia kielichów czy 2 mieczy), jednak zalicza się do grupy kart bardziej lubianych, niż reszta.

10 monet
Wizualnie to tak raczej średnio to wszystko współgra, ale bardzo mi się podoba, że mamy tu nacisk położony na relacje "najmłodszy- najstarszy" oraz łączący się z tym aspekt przekazywania wiedzy. Pod tym kątem ta 10 monet jest świetna.

Paź monet
Podobnie, jak przy Królowej buław, ta dziewczyna przypomina mi kogoś- ale nie jestem w stanie określić, kogo... No ale nieważne. Bardzo mi się podoba ten Paź monet- jest piękny, a poza tym całkiem ładnie pokazuje, o co chodzi w tej karcie (w jakiś sposób).

Podoba mi się również Królowa i Król monet (choć ta pierwsza nie bardzo mnie zachwyca wizualnie...). Te dwie karty nie są jednymi z moich ulubionych w talii, ale jest w nich coś, co sprawia, że mi się całkiem podobają (czyli podobnie, jak z 9 monet).



No i jest jeszcze kilka kart, które mnie dość mocno irytują...

6 buław
Wszystko fajnie, ale ta twaaaaarz... No sorry, ale co to ma być? Jak dla mnie, to ten rycerz w ogóle nie wygląda na kogoś, kto właśnie wrócił ze zwycięskiej bitwy, nie wygląda na zwycięzcę. I można sobie polemizować pt. "no bo on jest zmęczony, w końcu walczył", itd. Ale tak to by sobie można polemizować na każdy temat i zawsze by wyszło, że "przecież to może być racja"- i wtedy nie ma żadnego problemu. :P Nie wiem, jak inni zapatrują się na to przedstawienie 6 buław, ale jeśli o mnie chodzi- jedynym, co zwraca moją uwagę, gdy patrzę na tę kartę jest właśnie twarz rycerza- twarz, która zupełnie mi nie pasuje do 6 buław.
Za bardzo się czepiam- można by pomyśleć. Ale nie. Dla mnie to jest istotne, mi to przeszkadza- na tyle, że jest to jedna z najmniej lubianych przeze mnie kart w talii.

Rycerz buław
Problem z twarzą postaci mam również w tej karcie. I tak na dobrą sprawę chodzi mi jedynie o to, że z jakiegoś powodu ona nie pasuje do reszty obrazu- ma jakiś "nie taki" kolor (warto w tym miejscu nadmienić, że te karty pochodzą z wydania rosyjskiego, które ma mocniejsze, żywsze kolory, niż wydanie- nazwijmy je- normalne. Ale nawet oryginalnie, na żywo ta twarz mi po prostu przeszkadza, nie pasuje do reszty obrazu; uściślając: niezupełnie umiejętnie umieszczono tutaj zbroję, hełm).

3 kielichów
3 kielichów jest kartą szczęścia, radości, obfitości. No cóż, obfitość tu jest... przynajmniej w moim odczuciu. Jednak radość... Te kobiety nie bardzo wyglądają na zadowolone- ich uśmiechy są jakieś takie słabe i generalnie dziwnie sztuczne. Tak to karta byłaby super- ale nie jest.

Paź mieczy
Fajna karta, fajne tło- wszystko, o co chodzi, to ten chłopak. A konkretnie jego mina. No po prostu: nie. Nie podoba mi się i koniec. Jakaś taka... ironiczność tu jest...
Tak dla jasności: nie chodzi mi o twarz, tylko o to, że sam wyraz twarzy jakoś tak mi nie pasuje do Pazia mieczy- no czegoś tu po prostu nie ma, a za to jest coś, co nie pasuje do tej karty. I tyle. Tylko o to mi chodzi.

Rydwan
Co tym razem? Już mówię. Otóż Rydwan reprezentuje ruch. Natomiast ja nie widzę tu ruchu. Te konie przypominają mi raczej rzeźby koni. Wyglądają sztucznie. Zero ruchu, zero dynamiki- ja tu widzę coś w rodzaju sklepowej wystawy- sfotografowanej i wklejonej w obraz nocnego nieba z chmurkami. Pomijam już kwestię dziwnego padania światła, ale te konie... Meh... :/

No więc to była moja opinia o talii, a także moje ulubione i najmniej lubiane karty. 
A odnośnie tych 15 kart, które należą do grupy zachwycających w tej talii- są to: Księżyc, wszystkie cztery Asy, 5 buław, 9 buław, 5 kielichów, 6 kielichów, Paź kielichów, 2 mieczy, 8 mieczy, 5 monet, 8 monet, Paź monet.
No i mamy również te pięć, które są raczej słabe. Tia... Generalnie- jak pisałam- lubię tę talię, aczkolwiek nie porywa mnie ona ani graficznie ani jako talia tarota. Jest fajna, ale nie jest fenomenalna (choć pracuje się z nią miło, a czyta się z niej bardzo łatwo- ale typowe czytanie, interpretacja kart to dla mnie jednak pewna część całej mojej pracy z kartami, więc oceniam konkretne talie nie tylko na podstawie czytelności, a na podstawie całokształtu wrażeń z pełnego zakresu pracy z kartami, która to praca jest jednak znacznie bardziej złożona, niż "zwykłe" rozkłady). Natomiast oczywiście dla każdego co innego, więc jeśli komuś z Was podoba się Witches Tarot, kupujcie śmiało. ;)

Całą talię można obejrzeć TU.


POSTY, W KTÓRYCH PISAŁAM O TALII
-Moje ulubione, najczęściej używane talie (15.08.2016)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Masz ochotę podzielić się słowem? Zapraszam! :)