niedziela, 20 grudnia 2015

Karta Śmierci... nie tylko w tarocie

Śmierć... To słowo raczej nie kojarzy się dobrze. Przede wszystkim przywodzi nam na myśl śmierć fizyczną, ciężkie emocje towarzyszące przeżywaniu utraty kogoś bliskiego. Śmierć wielu osobom kojarzy się z końcem- definitywnym. Jednak tak naprawdę, z tego uniwersalnego punktu widzenia (a nie tylko stricte biologicznego) śmierć to jedynie przemiana, to zapowiedź nowego początku. To transformacja, metamorfoza, transmutacja. To nieodłączna część życia. To proces, który dzieje się ciągle, bez ustanku, w każdej milisekundzie, w życiu każdego z nas- bo śmierć to przemijanie, to koniec jednego okresu i początek drugiego. Śmierć to zmiana- a zmiana dzieje się ciągle. Bez niej nie istniałoby życie- bo nic by się nie zmieniało, nic by się nie działo. Tak więc śmierć może być rozumiana nawet w taki sposób- to jest ta mniejsza skala (choć czy w praktyce rzeczywiście jest mała...?).

Natomiast śmierć rozumiana jako śmierć fizyczna oznacza co prawda koniec życia jako dana istota, dany człowiek, oznacza zakończenie tego konkretnego ziemskiego życia, jednak jednocześnie zapowiada początek kolejnego. Gdy umieramy, nasza dusza się dezinkarnuje (czyli wychodzi z naszego ciała- proces odwrotny do inkarnacji), następnie (przeważnie bez większych problemów, od razu) przechodzi do świata dusz, gdzie przygotowuje się do następnej inkarnacji, na kolejne wcielenie (w większości przypadków- chyba że chce zostać jeszcze przez jakiś czas w świecie dusz- jednak ostatecznie będzie musiała rozpocząć kolejne wcielenie, chyba że to minione było już jej ostatnim i więcej jej- krótko pisząc- nie potrzeba). Zatem śmierć zawsze w jakiś sposób łączy się z nowym początkiem. Bo śmierć to zmiana. I przeważnie właśnie takie znaczenie (wśród możliwych wielu innych) przyjmuje karta mówiąca o śmierci w taliach dywinacyjnych.
No i właśnie- śmierć w kartach... W tym poście chciałabym przedstawić ten temat w jakimś stopniu (wiadomo- nie da się go wyczerpać) oraz przedstawić różne karty- mówiące o śmierci- z różnych talii.
W tym poście skupię się- jeśli chodzi o tarota- na karcie Śmierci, jednak z tym postem łączy się ten. Oczywiście Śmierć i 10 mieczy nie są jedynymi kartami, które w tarocie sygnifikują śmierć, jednak to właśnie te dwie karty są dla mnie najbardziej reprezentacyjne w odniesieniu do tego, co słowo "śmierć" znaczy (czyli to, o czym pisałam na samym początku tego posta).

No to zaczynamy...

Jednym z moich absolutnie ulubionych sposobów przedstawienia śmierci w taliach jest karta "Śmierć" w talii Faeries Oracle. Może i nawet jest to moja ulubiona karciana "Śmierć" w ogóle...

Faeries Oracle
Wydaje się może taka nijaka, ale naprawdę jest niesamowita... Prosta, ale jednocześnie tak głęboka... I to jest to- prostota. Dzięki takiemu przedstawieniu można doświadczyć niesamowitych rzeczy w medytacji, tym bardziej właśnie dlatego, że nasza wyobraźnia ma bardzo duże pole do popisu (prostota oraz przepych- przyrównać bym to mogła do czytania książki bez ilustracji- czyli zupełnie wszystko to, co czytamy, wyobrażamy sobie sami- oraz czytania książki z ilustracjami- które ograniczają naszą wyobraźnię, ponieważ już mamy podsuwane, jak wygląda to, o czym czytamy, jak wyglądają miejsca, ludzie, zwierzęta, itd.). Uwielbiam tę kartę chyba przede wszystkim właśnie za jej prostotę.

Tarot of Vampyres
W recenzji tej talii napisałam: Karta Śmierci przedstawia wampirzycę w stanie hibernacji (czego można się dowiedzieć z książki dołączonej do talii). (...) Poza tym wąż (odnowa biologiczna, zrzucanie skóry) i korona cierniowa (poświęcenie, cierpienie, ból)... 
Jednocześnie mamy tu kwitnące róże, które symbolizują wobec tego życie- są więc takim kontrastem dla śmierci, przypominają o współzależności początku od końca i końca od początku.


Japaridze Tarot
W recenzji tej talii napisałam: Również ta karta jest fantastyczna- nie tylko pod kątem graficznym. Transformacja- to główne hasło dla niej. Materia, duch. Materia (oczywiście mowa o tej typowej "ciężkiej" materii) jest nietrwała, w końcu się rozpadnie. A duch- duch jest wieczny. Energia nigdy nie zostaje zniszczona, zostaje jedynie- albo aż- przetransformowana. Czyli zasada zachowania energii... ;)

Na karcie widnieje wąż- a więc odrodzenie, zrzucenie starej skóry, odnowa biologiczna.

Roots of Asia Tarot
Dla mnie ta karta mówi m.in. o śmierci jako nieodłącznej części cyklu życia. Jedne organizmy giną, robi się miejsce na nowe... Krąg życia trwa...

Shadowscapes Tarot
Wizerunek feniksa spalającego się w płomieniach (czyli umierającego) uświadamia nam, że śmierć to nie jest definitywny koniec- bo wkrótce owy feniks odrodzi się z własnych popiołów. Dla niego więc śmierć jest niczym odświeżenie, jest zapowiedzią (albo nawet i częścią) odrodzenia, odświeżenia.

DruidCraft Tarot
Śmierć jako zmiany, świadomość zmian, przygotowanie się na nie. Życie to ciągłe zmiany.
Alchemia życia. Przemijanie.

Beautiful Creatures Tarot
W recenzji tej talii napisałam o karcie Śmierci: (...) jako Śmierć- super, bardzo mi się podoba. Jest tu aspekt konkretnej śmierci, jest aspekt przemiany typowo duchowej... Świetne.

Infinite Visions Tarot
Tutaj karta Śmierci reprezentuje przede wszystkim (przynajmniej wg mnie) przejście, dosłownie przekroczenie progu i wejście do innego pomieszczenia czy innego świata. Wyjście z ciemności i wejście w światło. No i wizerunek ten przedstawia ducha, który udaje się (zapewne) do świata dusz...

Law of Attraction Tarot
Śmierć jako przemiana, jako metamorfoza. Mamy tu jednocześnie koniec w zachodzie słońca, jak i początek w "narodzinach" motyla.

Harry Potter Tarot
Ten wizerunek przedstawia kamienny łuk z zasłoną znajdujący się w Departamencie Tajemnic ("Harry Potter i Zakon Feniksa").
Śmierć w bardziej dosłownym znaczeniu- jako faktyczna fizyczna śmierć.

Szerszy opis tu.

Dark Fairytale Tarot
Śmierć w Dark Fairytale Tarot jest wg mnie jedną z najlepszych i najbardziej niesamowitych wizerunków tej karty- a poza tym jest to moja ulubiona karta w całej talii. Za każdym razem- dosłownie, za każdym- kiedy na nią patrzę, słyszę skrzeki kruków, dzwon wieży zegarowej, a czasami również dźwięk ostrzenia topora. Takich żywych doświadczeń nie mam z żadną inną kartą Śmierci- żeby od razu wywoływała we mnie tego rodzaju przeżycia, emocje, itd.

Oracle of Shadows and Light (wersja australijska)
W Oracle of Shadows and Light karta mówiąca o śmierci ma nr 13- tak, jak w tarocie karta Śmierci.
Mamy tu nawiązanie do bogini Kali- polecam zapoznanie się z nią poprzez tego posta.

Oracle of the Shapeshifters (australijska wersja). 13. Phoenix of the Waning Moon. Something is about to end... for now.
Oracle of the Shapeshifters (wersja US).
Powyżej mamy dwie wersje karty nr 13 w talii Oracle of the Shapeshifters. Lucy Cavendish również tym razem zdecydowała nadać karcie nr 13 znaczenie śmierci, końca i początku.
W wersji australijskiej mamy zaznaczenie księżyca ubywającego (wygląda on tak na półkuli południowej- u nas, na półkuli północnej, byłby oczywiście pokazany odwrotnie- na kształt litery "C") oraz feniksa- księżyc zbliża się do "śmierci", jednak wiemy, że wkrótce "się odrodzi". Feniks natomiast ma w sumie bardzo podobną symbolikę- śmierć (poprzez spalenie się w płomieniach) służy temu, by się odnowić (odradzając się z własnych popiołów).
W wersji US znaczenie tej karty zostało dość okrojone- pożegnania, rozstania. 

Les Vampires Oracle
Ta karta mówi o obrzędach pogrzebowych, oddawaniu czci zmarłym. Jest to więc związane z typowym rozumieniem śmierci przez "szarych ludzi".

Les Vampires Oracle
Karta nr 30 mówi już bardziej ogólnie o śmierci, choć też można odnieść wrażenie, że skupia się na śmierci fizycznej.

Messenger Oracle
Zmiana jest nieunikniona- no właśnie... To jest dokładnie to, o czym pisałam na początku tego posta. Zmiana dzieje się ciągle, w każdej sekundzie, w każdej chwili. Śmierć- rozumiana z pewnego punktu widzenia- to zmiana. Bez niej nie byłoby niczego. Ta karta co prawda nie mówi o tak typowo śmierci- mowa tu o zmianie. Ale przecież śmierć to zmiana. Ten aspekt śmierci został w tej karcie pięknie przedstawiony.

Wisdom of the Hidden Realms Oracle
Feniks jest bez wątpienia najlepszym (magiczno-)zwierzęcym reprezentantem śmierci w jej pełnym wymiarze. Jak pisałam wyżej- przy karcie Śmierci z Shadowscapes Tarot- dla feniksa śmierć jest jedynie gwarancją odświeżenia, odrodzenia, odnowy. Jest zapowiedzią nowego początku. W pewnym momencie swojego życia feniksy czują, że nadchodzi ten czas- czas śmierci. Jednak dla nich to nie jest czas śmierci, tylko czas przemiany.

Goddess Guidance Oracle
"Stare musi zostać zniszczone (właściwie "released" oznacza raczej "odpuszczone", jednak "zniszczone" lepiej pasuje ;) ), by nowe mogło nadejść." Karta ma tytuł "Końce i początki". No i mamy boginię Kali- to właśnie ona jest tą, która reprezentuje śmierć w talii Goddess Guidance Oracle.

The Goddess Oracle
"Śmierć i odrodzenie". Mamy tu boginię Cerridwen mieszającą w swoim kotle. W tle widzimy coś w rodzaju rozszerzonej wersji trójksiężyca, maiden-mother-crone (czyli cykle, przemijanie, starzenie się).

Goddesses of the New Light
"Narodziny, śmierć, transformacja". Cóż za piękna karta mówiąca o śmierci, o przemianie, o zależności początków od końców i końców od początków.


Tak jeszcze dodatkowo chciałam Wam pokazać ten obraz...


Nie pochodzi on z żadnej talii, w żadnej talii nie został wykorzystany (przynajmniej o ile mi wiadomo), ale znalazłam go ostatnio i od razu mnie zachwycił... i niemal od razu pomyślałam sobie, że byłby idealny, po prostu idealny na kartę mówiącą o śmierci (niekoniecznie karta Śmierci w tarocie, choć to jako pierwsze przyszło mi wtedy do głowy)- przynajmniej w mojej opinii.
Naprawdę- gdyby ten obraz był częścią talii tarota i został wybrany dla karty Śmierć... wtedy niezależnie od tego, jak wyglądałaby cała reszta- dałabym takiej talii ogromnego, gigantycznego, mocnego plusa. Może nie żeby od razu kupować całą talię tylko dla jednej karty... Ale bez wątpienia ten obraz byłby świetny (mało powiedziane) jako Śmierć (wg mnie- powtarzam).

PS: O karcie Śmierci w tarocie pisałam również w tym poście- to tak na marginesie, gdyby ktoś chciał sobie poczytać czy coś. ;)

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

POLECAM 
PONIEWAŻ PRZEDSTAWIAM W NIM, 
JAK INTERPRETOWAĆ KARTY (I NIE TYLKO).

 _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_

2 komentarze:

  1. Świetnie się to czytało - tak jak za każdym razem, gdy pokazujesz różne interpretacje danej karty przez różnych artystów. :) W ogóle, Śmierć to jedna z moich ulubionych kart w Tarocie i zawsze jestem ciekawy, jak jest przedstawiona (może dlatego, że istnieje tyle różnych możliwości jej pokazania). Ta karta zawsze oznacza dla mnie duże zmiany i proces, przez który muszę przejść. Przypomniała mi się też śmierć z Halloween Oracle: http://api.ning.com/files/aGsIBoQ0cKlnM-FXuM8D891zijRmutCrci*vTvKebhl*ZOLfKU3eRGAA5o7zd5cOSAc*CD5t9gevuzqT*hHHzcMLCSZaCHyH/IMG_20140825_143427.jpg?width=600&height=600 - może nie jest do końca "wymowna", ale ma swoją atmosferę. :)

    LM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)

      Dla mnie również Śmierć ma duże znaczenie i to właśnie dlatego poświęciłam jej trochę miejsca na blogu. ;) Pamiętam, że zanim zaczęłam pracować z Thoth Tarot (a było to jakieś pół roku po tym, jak rozpoczęła się moja przygoda z kartami- więc wcale nie późno), traktowałam tę kartę jako oznakę końca- śmierć, po prostu. Jednak Thoth Tarot otworzył mi oczy na znacznie głębsze znaczenia tej karty i od tamtej pory nie tylko uwielbiam Thoth Tarot ;), ale również karta Śmierci nabrała dla mnie wyjątkowego (i bardzo pozytywnego- choć w interpretacjach to i tak zależy od talii) znaczenia.

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Masz ochotę podzielić się słowem? Zapraszam! :)