piątek, 15 kwietnia 2016

Rozwój ewolucyjny- czyli ewolucja planety i jej mieszkańców

Pisałam na blogu o rozwoju duchowym (oraz, przy okazji, o rozwoju osobistym), natomiast ten post omawia właśnie rozwój ewolucyjny, który to... no, jest w sumie takim jakby połączeniem rozwoju duchowego i rozwoju osobistego (bo dotyczy nie duszy, a człowieka; w sumie wszystkich istot, w które dusze ludzkie się wcielają).

Także zanim zaczniemy, małe wyjaśnienie- tak dla uregulowania... Mamy (przynajmniej wg mojego własnego podziału, który żadnym oficjalnym podziałem nie jest) trzy rodzaje rozwoju:
-rozwój duchowy
-rozwój osobisty
-rozwój ewolucyjny

Czym jest rozwój duchowy i rozwój osobisty- pisałam w linkniętym już poście. Natomiast czym jest rozwój ewolucyjny...

Ziemia jako planeta oraz życie na Ziemi ewoluuje i celem ewolucji jest, naturalnie, doskonalenie tego, co już jest.

Dużo się w tym ezo-światku nawija o tym, że celem człowieka jest - między innymi - to, by obecny stan rzeczy na Ziemi poprawić- w sensie: by rozwinąć się jak inne obcoplanetarne cywilizacje (bo w końcu nie potrzeba nam ciągle doświadczać tego samego- tu chodzi o to, by wszystko, co istnieje, ewoluowało). Więc ewolucja- duchowa, między innymi- jest celem. Celem wszystkiego. A więc i nas- Ziemian.
  
Stąd celem dla ludzi jest tzw. "wyewoluować na wyższy poziom (świadomości; itd.)"- by dorównać innym obcoplanetowcom (no tak, my de facto jesteśmy w tyle...) i potem po prostu iść dalej, by się rozwijać i dalej ewoluować, coraz wyżej i wyżej, by Pustka- a wobec tego również wszystko, co istnieje- było coraz doskonalsze.

A w związku z tym najważniejsza lekcja dla nas- ludzi; jako cywilizacji- to:
otwórzcie oczy,
ujrzyjcie, co się dzieje na świecie, wokół was i w was samych,
nie niszczcie Ziemi,
nie niszczcie siebie (nawzajem),
zrozumcie, że nie jesteście jedyni we wszechświecie.
Ale przede wszystkim: nie niszczcie Ziemi.

To jest tak naprawdę pierwszy krok- pierwsze, co musimy zrobić (jako rasa ludzka), by pójść dalej w ogólnoplanetarnym rozwoju (i zaznaczam: nie chodzi mi o międzyplanetarny- mam na myśli rozwój ogólnoplanetarny, tzn. rozwój w obrębie całej planety, globalny rozwój). Potem, gdy już cała nasza Ziemska społeczność wejdzie sobie na wyższy poziom (czyli gdy ewoluuje), będziemy mogli... heh, cóż, kontynuować, oczywiście, iść dalej- tzn. po prostu rozwijać się dalej na Ziemi, żyć, przybywać na tę planetę i sobie doświadczać- tak, jak to jest teraz. Z tym że wtedy będziemy dalej, będziemy na wyższym poziomie, będziemy bardziej rozwinięci- jako ludzka rasa. No i potem naszym celem, jako rasy ludzkiej, będzie osiągnięcie kolejnego levela ewolucji, a potem kolejnego, i kolejnego, itd.- najwyżej, jak się da.

To właśnie kryje się pod pojęciem rozwoju ewolucyjnego.
A więc te różne, nazwijmy to, idee typu: "transformacja swojego ciała w ciało świetliste" (co oznacza po prostu ewolucję do tego poziomu, by materia, z jakiej składa się nasze ciało, była rzadsza (co to znaczy "rzadsza", tłumaczę w tym poście)) są w sumie tym, co owy rozwój nam umożliwi(a).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Masz ochotę podzielić się słowem? Zapraszam! :)