środa, 12 października 2016

Swoboda bycia i bezwstydność- wyzwolenie czy zaburzenie?

Tendencja do oceniania to nawyk, którego nas nauczono, który w nas wyrobiono- podając nam konkretne kryteria, wg których będziemy oceniać (siebie, innych).
Ludzki system postrzegania świata jest bardzo ograniczony, ponieważ opiera się na wykreowanych przez ludzi systemach oceniania- które nie są zgodne z tymi Prawdziwymi, tymi uniwersalnymi, panującymi zawsze i wszędzie, niezależnie od rasy, planety (o Prawdziwym systemie oceniania pisałam tutaj).

 

A co odpowiada za ograniczanie postrzegania rzeczywistości? Umysł.
Umysł to ocenianie. To właśnie umysł jest tą częścią nas, która kreuje ocenianie oraz która reaguje na ocenianie (np. obrażaniem się, smutkiem, agresją).

Ocenianie to coś, czego się nauczyliśmy- wpojono nam pewne kryteria, system oceniania, wg którego oceniamy- siebie i innych.
System oceniania jest czymś sztucznym, a nie czymś Prawdziwym- sami go sobie kreujemy, wymyślamy.

Wyjście poza umysł (a robi się to poprzez praktykowanie medytacji Pustki)- poza jego iluzje (m.in. ego)- to wyjście poza owy mechanizm oceniania, a więc wolność od potrzeby bycia pozytywnie ocenianym.

Wolność to niezależność- również od oceny innych oraz oceny samego siebie wobec siebie.
Autentyczność- czyli bycie sobą, bycie wiernym sobie, dystans do siebie i świata- to właśnie wolność---> wolność m.in. od systemu oceniania (innych wobec nas i siebie wobec nas).


Tak więc osoby, które wyzwoliły się spod iluzji umysłu (a szczególnie od ego- bowiem to właśnie ego jest tym, co sprawia, że przywiązujemy się do ocen innych, że na nie reagujemy. Ego to jest tożsamość, którą kreuje sobie nasz umysł, to jest nasze "ja". Umysł przywiązuje się do niej (tej tożsamości) i na podstawie tejże tożsamości ocenia siebie i innych- stąd kreuje potem w sobie kompleksy, gdy ocena innych jest niekorzystna względem tego, co on sam o sobie myśli. Kreuje sobie pewne cechy jako definicję siebie i na tej podstawie my kreujemy swój wizerunek oraz swoje postrzeganie świata. Ale o tym szerzej piszę w innym poście), potrafią być sobą, niezależnie od innych. Potrafią być sobą, nie martwiąc się ani trochę opinią innych. Potrafią robić dziwne rzeczy, wygłupiać się, a wręcz robić z siebie wariatów (w oczach innych) i w ogóle się opinią innych nie przejmować---> ponieważ tacy ludzie są świadomi tego, że opinia innych to coś, czym, w gruncie rzeczy, nie warto się przejmować (chyba że dobre wrażenie jest ważne- np. w środowisku pracy), że bycie sobą, bycie wolnym i niezależnym (od opinii innych, między innymi), to jest właśnie to, czego chcą doświadczać, właśnie to, jak chcą żyć.


Ludzie widzą to, co chcą widzieć; słyszą to, co chcą usłyszeć. Każdy przecież patrzy na świat przez swój własny pryzmat. Każdy ma swoją opinię. Jedni pochwalą, drudzy skrytykują, trzeci spojrzą z politowaniem, czwarci zignorują... Nie sposób zadowolić wszystkich wokół. Trzeba więc zawsze zadowalać siebie- przede wszystkim. Zawsze być wiernym sobie. A jeśli przy okazji uda nam się zadowolić innych, to będzie to ewentualnie taki "bonus". ;)
Natomiast trzeba przede wszystkim ufać sobie, być wiernym sobie i znać swoją wartość. A ona nie zależy od innych- bo każdy co innego w nas ujrzy i inną wartość nam przypisze, na podstawie siebie samego, swoich własnych doświadczeń.
Nasza wartość- jeśliby patrzeć z tej najwyższej perspektywy- jest dokładnie taka sama, jak wszystkich innych. Wszystko, w całym Istnieniu (tzn. wszystkim co istnieje), jest równe, jest tak samo ważne. Wyjście poza iluzję podziału i oceniania (a więc wyjście poza umysł- co robi się poprzez praktykowanie medytacji Pustki) przynosi wolność od owej iluzji- bowiem ogarniamy, że to tylko ludzkie brednie, które niewiele mają wspólnego z Prawdą. NaPrawdę bowiem nie ma ani podziałów, ani oceniania.


Dopóki przejmujesz się opinią innych, dopóty wyrzekasz się siebie.

A wyrzekając się siebie, dezintegrujesz się, okaleczasz się psychicznie. Nie twórz w sobie cienia. Bądź pełnią; bądź sobą; bądź wolny.


Nie przywiązuj się do konkretnych etykietek, twarzy siebie. Nie przywiązuj się do przekonań o sobie (i innych). Przywiązywanie się ogranicza nas. Zamiast być "sobą" (wg etykietek, wg przekonań o sobie), zamiast identyfikować się z konkretnymi wersjami siebie, z konkretnymi twarzami, bądź po prostu szczerym wyrazem siebie- zawsze wyrażającym swój obecny stan i nieprzejmującym się, że "przecież takie zachowanie do mnie nie pasuje; to nie ja; świat mnie takiego nie zna- co inni pomyślą o moim zachowaniu". Wydaje Ci się, że "to nie ty", ponieważ jesteś przyzwyczajony myśleć o sobie w określony sposób, który nie obejmuje pewnych zachowań.
Ale nie pozwalaj temu trzymać Cię, ograniczać Cię.
Nie ograniczaj się identyfikowaniem się z określonymi wersjami siebie- bądź po prostu autentycznym, spontanicznym wyrazem siebie obecnego w danym momencie. Zawsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Masz ochotę podzielić się słowem? Zapraszam! :)